PSY FUNDACJI WARTA - 4-letni BRUNIO z Łodzi - adopcją zajmuje się MARTA
MartaO - 2026-06-17, 18:15 Temat postu: 4-letni BRUNIO z Łodzi - adopcją zajmuje się MARTA Już jutro Bruno pojedzie do nowego domu do Iwona i Janka z Łodzi. Obecni opiekunowie nie mają warunków i nie są w stanie się nim zajmować. Bruno jest psem silnie lękowym. Mamy nadzieję, że w spokojnym otoczeniu będzie mógł regenerować swój układ nerwowy
MartaO - 2026-06-18, 20:23
Bruno jest już w nowym domu. Podróż nie była łatwa, dużo stresu, ale na miejscu już powolutku zwiedza na spokojnie cały teren. Bruno potrzebuje czasu, żeby poznać swój nowy świat i nowych opiekunów. Trzymamy kciuki!
MartaO - 2026-06-19, 18:51
Pierwsza noc za chłopakiem. Nie była łatwa - nie mógł sobie znaleźć miejsca i przechodził od salonu do sypialni. W końcu po dwóch wyjściach na zewnątrz, zasnął około 3.
Poranek spędził przysłuchując się świergotowi ptaków i wygląda, że mu się spodobało.
Przywiązuje się powoli do pana Janka, nawet chodzi za nim ze swoim sznureczkiem nakłaniając do zabawy.
Reaguje niepokojem na wszelkie nowe dźwięki, ale widać też, że powoli się oswaja z nimi.
Jest już dużo spokojniejszy niż wczoraj po przyjeździe. Wczoraj wieczorem wpałaszował miskę jedzenia. Dzisiaj chodzi za wszystkimi chodzącymi do kuchni
Powolutku ma dokładaną Wiejską Zagrodę, żeby przyzwyczajać się do nowej karmy.
Dzisiejsza noc powinna być już łatwiejsza dla niego.
Poniższe zdjęcie po porannej zabawie i popołudniowe
MartaO - 2026-06-21, 18:53
Bruno już przesypia każdą noc (tylko ta pierwsza była ciężka).
Poranne powitanie jest przeurocze - ogon wszystko zamiata a Bruno na plecach daje brzusio do głaskania.
Opiekunowie rozpoczęli spokojną pracę nad poprawieniem masy mięśniowej, bo z racji braku spacerów, pojawiły się problemy z podnoszeniem zadka z podłogi. Oczywiście będzie również wykonany RTG stawów w najbliższym czasie.
Dzisiaj Bruno upolował i przyniósł na werandę ptaszka. Niestety ptaszek nie przeżył, za to chłopak bardzo szczęśliwy, że mógł przynieść tak cenny podarek.
Od jutra opiekunowie rozpoczynają tez spokojny trening wychodzenia poza ogrodzenie na lokalne ścieżki.
MartaO - 2026-06-22, 10:59
Bruno dzisiaj był na pierwszym spacerze. Z wielką radością zakładał szelki. Zrobił spacer po okolicznych wiejskich drogach, przy innych działkach. W pewnym momencie sam pokazał, że chce już wracać.
Na szczekające psy przy ogrodzeniach reagował spokojnie - bez emocji. Natomiast do przepracowania jest ciągnięcie na smyczy.
Chłopak jest naprawdę radosnym psiakiem. Do terenu już się w miarę przyzwyczaił - biega sobie radośnie, obwąchuje.
Zdarza mu się przestraszyć przy niespodziewanych dźwiękach - zatrzaśnięcia okna, szurnięcie krzesłem.
W sytuacjach, w których można przewidzieć dźwięk wprowadzamy spokojną komendę: 'Uwaga'.
MartaO - 2026-06-25, 21:55
Bruno miał dzisiaj pierwszą wizytę u weterynarza
Samochód, mimo odwrażliwiania, nie jest jeszcze przyjacielem. Pan Janek wniósł Bruna do auta, ale bez oporów, za to Bruno sam szybciutko wychodzi z auta. Do weterynarza wszedł sam, dzielnie. Nie okazywał lęku przy kontroli - opiekunowie bardzo pozytywnie zaskoczeni.
Chłopakowi brakuje kilku kilogramów i zbudowania masy mięśniowej, ale poza tym jest zdrów
Bez problemu wychodzi codziennie na spacer (dłuższe spacery są chwilowo ograniczone ze względu na temperaturę). Kontynuuje eksplorację terenu, bawi się i w trójkę z opiekunami budują rytuały w nowym domu.
MartaO - 2026-06-30, 15:15
Bruno coraz bardziej ufa opiekunom, i przyzwyczaił się już do dźwięków natury.
Przez pokazywanie opiekunowie starają się wprowadzać nowe dźwięki: telefon kładziony na stół, szurnięcie krzesłem itp. Bruno bardzo szybko się uczy. Odwiedził już swoje mieszkanie na zimę w Łodzi - bez problemu wszedł do klatki schodowej i wyszedł z niej. Powoli opiekunowie będą przeprowadzali częstsze wizyty z chłopakiem.
Chodzi spokojnie na spacery, bez problemu mija psy za siatkami - tak naprawdę chciałby się z każdym bawić.
Obecne upały spędza w klimatyzowanym domku.
Na zdjęciach nowe szelki, zapoznawanie auta i leniwy poranek
|
|
|