To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACJI WARTA - 9 miesięczny BUDYŃ w Posadach - adopcją zajmuje się JOLA

Yola i Lemmy - 2026-07-24, 20:00
Temat postu: 9 miesięczny BUDYŃ w Posadach - adopcją zajmuje się JOLA
Już jutro pod nasze fundacyjne skrzydła trafi BUDYŃ - 9 miesięczny golden.

Jego dotychczasowa rodzina podjęła bardzo trudną decyzję o oddaniu goldena. Budyń zaczął wykazywać zachowania związane z obroną zasobów oraz agresję wobec jednego z dzieci. Pomimo pracy z behawiorystą sytaucja nie poprawiła się na tyle, aby Budyń mógł zostać w dotychczasowym domu. Dodatkowo syn opiekunów zaczął panicznie bać się psa.

Budyń zamieszka w domu tymczasowym w Posadach. Będzie dzielił przestzreń z 3-letnią suczką. Jeżeli wszystko ułoży się miedzy psami, DT deklaruje chęć zaadoptowania Budynia.
Trzymajcie za niego kciuki – wierzymy, że przed nim jeszcze piękna przyszłość.

Yola i Lemmy - 2026-07-25, 20:53

Budyń szczęśliwie dotarł do swojego domu tymczasowego!
Niestety podróż nie należała do jego ulubionych – w trakcie jazdy młodzieniec zaliczył małą wpadkę i zwymiotował. Zdecydowanie nie jest fanem długich podróży.
Po wspólnym spacerze z dotychczasowymi opiekunami Budyń został w DT. Od pierwszych chwil jest bardzo zajęty eksplorowaniem nowego domu i ogrodu, a także nawiązywaniem znajomości z psią rezydentką. Wygląda na to, że ilość nowych bodźców skutecznie odwróciła jego uwagę od zmian, które dziś zaszły.
Na ten moment Budyń ma ogromną ochotę do zabawy i chętnie zaczepia swoją nową koleżankę. Rezydentka bardzo ładnie go przyjęła i dotrzymuje mu towarzystwa, a kiedy ma już dość, jasno komunikuje swoje granice. Budyń je respektuje i odpuszcza.

Pierwsze godziny mijają naprawdę spokojnie. Chłopakowi dopisuje apetyt. Jest wesoły i ciekawy świata. Trzymamy mocno kciuki, aby równie spokojnie minęła pierwsza noc.

Yola i Lemmy - 2026-07-26, 20:05

Budyń już wczoraj wieczorem pokazał różki.
Golden miał wczoraj bardzo stresujący dzień i wiele emocji. Wieczorem nawet zdarzyło mu się zesiusiać w domu. Natomiast opiekunów zaniepokoiło to, że kilka razy chwycił ich za rękę. Dwa razy miało to miejsce przy okazji głaskania - Budyń sam przyszedł i oczekiwał kontaktu, po pewnym czasie nagle zawarczał i chwycił opiekunkę za rękę. Podobna sytuacja miała miejsce przy zdejmowaniu szelek. Nie było to ugryzienie z wbiciem zębów, a chwycenie ręki i przytrzymanie. Jasny komunikat mówiący - 'nie dotykaj mnie'.
Dodatkowo raz naskoczył na psią rezydentkę, gdy opiekunowie jedli śniadanie.
Mamy inforamcję, że Budyń w poprzednim domu wykazywał obronę zasobów. Będziemy nad tym pracowali. Już dzisiaj wdrożyliśmy kilka zasad. Mamy świadomość, że pies potrzebuje czasu, aby oswoić się z nową sytuacją. Jednak od samego początku należy postawić pewne granice i wdrożyć zasady.
Opiekunowie także muszą zaznajomić się z sygnałami jakie wysyła Budyń i być czujni na jego komunikaty.
Planujemy również spotkanie z psim behawiorystą, aby specjalista na miejscu przyjżał się zachowaniu Budynia i nauczył nowych opiekunów postępować w odpowiedni sposób.
Budyń na spacerze jest dość lękliwy i niepewny. Widać, że boi się samochodów.
Pierwsza noc minęła w miarę znośnie, chociaż młodzieniec długo nie mógł znależć sobie miejsca. Dopiero ok 2 w nocy położył się przy łóżku opiekunów i zasnął na kilka godzin.

Trzymajcie kciuki za chłopaka, aby szybko zrozumiał, że w nowym miejscu jest bezpieczny. Opiekunom życzymy dużo wytrwałości i zrozumienia dla tego psiego podrostka.

Yola i Lemmy - Wczoraj 23:19

Budyń był dzisiaj dużo spokojniejszy. Druga noc także okazała się łaskawsza dla opiekunów, ponieważ malec znacznie mniej się kręcił i szybciej zasnął. Goldenowi udało się w dzień troszkę odpoczywać. Nie kroczył już non stop za opiekunami.
Dzisiaj mial również styczność z burzą, która nawiedziła okolice a także z odgłosem fajerwerków, które ktoś niespodziewanie odpalił. Nie przestraszył się, tylko spojrzał i powrócił do swoich zajęć.
Malec ma w sobie ogrom energii i non stop zaczepia psia rezydentkę. Ta dzielnie znosi jego poczynania. Opiekunowie wydzielili osobną przestrzeń dla Budynia, odgrodzoną bramką. Budyń ma tam swoje posłanie oraz właśnie tam dostaje jedzenie. Chcemy, aby miał swoje wydzielone miejsce do odpoczynku. Dzięki temu psia rezydentka też będzie miała chwilę oddechu. Jak na razie to rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group