To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACYJNE W NOWYCH DOMACH - MAJLO ma już dom w Będzinie-579

Angelika i Spike - 2019-10-08, 09:59

chyba Majlutek musi mieć drugiego psiuta do zabawy? :D
Ewa, Lula i Fux - 2019-11-04, 17:01


Ewa, Lula i Fux - 2019-11-04, 17:02


Ewa, Lula i Fux - 2019-11-04, 17:03


Ewa, Lula i Fux - 2019-11-04, 17:18




O czym mysli Majlo?? o nowym domku może ;-)

Angelika i Spike - 2019-11-05, 10:09

cudny pychol :serce:
Ewa, Lula i Fux - 2019-11-05, 16:42

Ogłaszam wszem i wobec ze Majlo został adoptowany znalażł swój dom ten jedyny prawdziwy!!!! Aniu bardzo dziekuje za zaufanie jakim go obdarzyłaś za szanse jaka dostałl od Ciebie chociaz to pies z przeszłościa..gratuluję i ż :lol: ycze powodzenia... :lol: :lol:


Bardzo ale to bardzo mocno chciałabym podziekowac Beacie i Jarkowi za przecudowna opieke nad Majlo w swoim domu za prace -całoroczna prace którą włozyli w okrzesanie chłopaka.Bardzo dziękuje zrobiliście kawał dobrej roboty dzięki Wam Majlutek stał sie innym psem- GRATULUJE super adopcji,,,tak to Wasza adopcja....Jesteście Wielcy :serce: :serce: :serce:

Angelika i Spike - 2019-11-06, 11:00

tak się cieszę!!! :serce:
Majlo, masz super dom!

Beato, Jarku, wykonaliście mega dużo super roboty!

Beata Jarek Baffy Saba - 2019-11-06, 22:13

Majlutka niech Ci się dobrze mieszka w nowym domku u Ani :-D
aniaimajlo - 2026-04-10, 16:24
Temat postu: Nasza niekończąca się historia – Ania i Majlo
Po sześciu latach adopcji Ania postanowiła odrobić pracę domową na forum. Majlo, tu jest twój domek. Adopcja została potwierdzona dzień po moich urodzinach. Trwała przeszło trzy miesiące, ale przez ten czas wzajemnie się poznawaliśmy. Z każdym dniem stawałeś się psiakiem coraz bardziej ufnym i opiekuńczym. To z Tobą, idąc nawet późnym wieczorem, czułam się bezpiecznie – tak jest do dziś. Musiałam nauczyć się odczytywać twoją mowę ciała. Byłam świadoma twojej przeszłości – wiedziałam, że na twojej drodze były incydenty pogryzienia. Byłam też świadoma, że ty, Majlo, i ja potrzebujemy czasu, abyś mnie poznał i zaufał mi, że to ja i mój domek czekamy właśnie na ciebie. A teraz to już nasz wspólny domek. Z każdym dniem nabierałeś do mnie coraz więcej zaufania. Ale to nie wszystko – ty także musiałeś nauczyć się współpracować nie tylko ze mną. Musiałeś zaufać osobom, które nas odwiedzały, oraz tym, do których razem jeździliśmy – na przykład naszej rehabilitantce. To ona pokazywała nam ćwiczenia, a ja musiałam się ich nauczyć. To moje ręce mogły cię dotykać, czochrać, wycierać łapki, pielęgnować futro i skórę. I tu też musieliśmy pokonać ogromny, wysoki próg. Ale udało się. Wiedziałam, że masz czwarty, ciężki stopień dysplazji. Na czas adopcji radziłeś sobie doskonale z bieganiem i skakaniem. Poza tym mamy zdiagnozowaną padaczkę. Jak ja to mówię: jesteśmy po dwóch atakach… albo aż po dwóch. Bez ataków jesteśmy już pięć lat. Z powodu dysplazji w tamtym roku dołączyły do nas przeciążenia kończyn przednich oraz spondyloza kręgosłupa odcinka szyjnego i piersiowego. Wszystko zostało potwierdzone w gabinecie ortopedycznym u doktora Imioło. I tu właśnie jest ta rehabilitacja, o której wspominałam – nie w gabinecie, a w codziennym życiu, z pomocą naszej rehabilitantki. Na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych dolegliwości bólowych. Przyjmujemy wszystkie leki i suplementy zgodnie z zaleceniem lekarskim. Nasze wspólne wyprawy w góry – całodniowe wycieczki. Beskid Żywiecki, Magurka, wspinaczka na Błatnią. A potem zimowe wyjazdy w góry, które zawsze witają nas śniegiem. A Ty, Majlo, śnieg po prostu uwielbiasz. Są też wyjazdy nad morze – wschody i zachody słońca. To nasze wspólne odwiedziny zjazdów fundacyjnych. Gdy Majlo zauważy i usłyszy, że dłużej z kimś rozmawiam, a moja ręka jest zajęta, bo trzymam telefon – wtedy zaczyna reagować. Wtrąca się w rozmowę swoim szczekaniem i przynoszeniem zabawek. Na dzień dzisiejszy wszystko pod kontrolą. Na pierwszy poranny spacerek Majlo wyrusza oczywiście w moim towarzystwie. Spacerujemy po parku w Kazimierzu Górniczym w towarzystwie innych zaprzyjaźnionych seniorek i seniorów, sprawdzając, czy stan kaczek i wiewiórek się zgadza. Wszystko pod kontrolą. O Majlo można mówić bardzo dużo – to niekończąca się opowieść. Każdy dzień jest inny, każdy dzień to nowa przygoda. Jesteś towarzyszem naszych spacerów (wcześniej wspólnie biegaliśmy), jesteś wspaniałym pływakiem. I właśnie to, że uwielbiasz pływać – w to pływanie zaangażowana jestem także ja. To Majlo utrzymuje swój garnitur, który trzyma go w kupie – czyli mięśnie. Cały czas musimy pracować nad dobrym napięciem mięśniowym. I tak sobie idziemy do przodu – łapa w łapę. Gdy się potkniemy, staramy się szybko to futro otrzepać, otrząsnąć się i idziemy dalej. Razem. Zawsze razem.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group