To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACYJNE W NOWYCH DOMACH - LARA ma już dom w Rumi - 120

Edyta - 2011-10-01, 18:11

Marcelino, może molosy tak mają, ale nigdy ani żaden hodowca (do których mam zaufanie w 200% - szczególnie dwóch hodowczyń goldenów) ani także weci nie mówili o takim karmieniu goldenów, a życie z goldenami pokazuje, że nie mają one takich jednak problemów, jedyne czego przestrzegamy to godzinny odpoczynek po jedzeniu, tak więc weryfikujmy takie poglądy naszymi doświadczeniami goldenimi, znając żarłoczność tej rasy, to byłaby katorga skazywać moje psy na takie katusze :roll:
Mało tego, z zalecenia weta moja sucz na godzinę przed snem dostaje codziennie bułeczkę pszenną aby żełądek nie był za bardzo pusty po nocy i nie dochodziło rano do refluksu, łapczywego pożerania trawy i oblizywania się - skutek 100% :)

Oczywiście mówię to z własnego doświadczenia i obcowania na codzień z kilkunastoma goldenami :mrgreen:

Edyta - 2011-10-01, 18:13

Hania i Toffi napisał/a:
Co do żywienia ,to ja takze od lat tak mam wpojone.Pierwsze karmienie pół godz po spacerze około 8.00O 11.00 spacer.Drugie karmienie o 14.00.O 15.00 godzinny spacer.potem już nic nie dostaje,.


kolejna sadystka :rotfl: kiedyś Was te głodne goldeny w nocy pożrą :P

M!S!A - 2011-10-01, 18:19

Przyznam szczerze, że moje psy też są karmione w dwóch porach- 6 rano i kiedyś 17 teraz dzięki koleżance 15-30. O 16 mamy długaśny spacer gdzie psy się wypróżniają. Wieczorem ostatni spacer ok 21 wtedy rzadko już jest kupa.
Aksza - 2011-10-01, 18:25

jesteśmy po spacerze , szelki się super sprawdzają Lara nie ciągie więc nie bedzie problemu z kostkami , lepiej chodzi w szelkach niż w obroży , wychodzimy razem a Filip Larę prowadzi a ja szłam obok : ) , jeszcze ok 22 wyjdę na siusiu i idziemy wszyscy spać bo to był dzień pełen wrażeń : ) , dobranoc i dziękuję za porady , do jutra ; )
Marcelina.JASŁO - 2011-10-01, 18:40

Lara ciągnie na smyczy?????????????????????????????? ja nie wiem co Wy robicie z tym psem...
A co do spacerów i karmienia, to nie tyczy się tylko molosów.

Edyta - 2011-10-01, 18:46

Marcelino, ja się zastanawiam wlasnie kto wymyślił te godziny, przecież pies nie wie która jest godzina , to my ludzie ustalamy kiedy ma jeść kiedy ma iśc spać, tak więc jeśli pies chodzi spać ze mną czyli około 24 - 1 w nocy to dla niego posiłek o godzinie 19 nie jest niczym późnym, śniadanie o godzinie 9 więc musi być odstęp co najmniej 8 godzin do następnego posiłku. Tak więc karmimy psy według naszego schematu życia a nie jak ktoś napisał bo jemu akurat tak wychodziło, pierwszy posiłek o 6 rano a ostatni o 16 -17, - więc wychodzi na to że wszysscy mamy rację a widać to na przykładach naszych zdrowych i zadowolonych psów. To tyle i nie zśmiecam już wątku Larki ;-)
Aksza - 2011-10-01, 18:48

Marcelina pilaś coś ????? nie napisałam że się ciągnie - tylko napisałam że się nie ciągnie ( wtym kontekście że może w nich chodzić !!!!!!!!!! i i nie bedzie problemy z kośćmi ) przeczytaj jeszczer raz proszę , a nastepnym dwa razy aby nie było nie potzrbnego tłumaczenia :) będę wdzięczna :evil:
Edyta - 2011-10-01, 18:50

Agnieszko ale to czy pies z dysplazją chodzi na obroży czy na szelkach to nie ma nic do rzeczy, ;-)
M!S!A - 2011-10-01, 18:55

Marcelino, mam wrażenie że bardzo chcesz złapać na czymś nie dobrym dom który adoptowała Larę. Uważam to za bardzo przykre, bo zamiast pomagać wyciągasz słowa z kontekstu i stresujesz nowych właścicieli. To dopiero pierwsze godziny Lary z nowa rodziną i to normalne że muszą się dotrzeć i zamiast czekać na ich potknięcia- bo przepraszam ale tak to z boku wygląda- należy im pomóc. Wiem że jesteś niezadowolona z tego że Lara nie trafiła do twoich znajomych, ale może Twoi znajomi tez by mieli inne spostrzeżenia na temat Lary niż Ty, i co wtedy tez tak jawnie byś na to zwracała uwagę? Uważam że pani Agnieszka wspaniale sobie radzi, opisuje wszystko rzetelnie co bardzo mnie cieszy.
Wiki Megulowa - 2011-10-01, 19:07

A ja kiedyś miałam niemiłą sytuację, gdy się wtrącałam, wiec napisze tylko tyle:

M!S!A napisał/a:
Uważam że pani Agnieszka wspaniale sobie radzi, opisuje wszystko rzetelnie co bardzo mnie cieszy.


Zgadzam się w 100 % i gratuluję pani Agnieszce kochanej Lary! :)

EWA INGA - 2011-10-01, 19:20

Dla jasności rozmawiałam z Agą i to ja poleciłam jej szelki , chyba jest lepiej dla psiak jak chce się go przytrzymać na szelkach niż na obroży , szelki nic wspólnego nie mają z dyspalazją . Moje oby dwa psy chodzą na szelkach i nie zamieniła bym ich na obroże .Nie róbmy problemu z czegoś czego nie ma . Najzwyczajniej na świecie Aga chce najlepiej dla Lary i to jest całkowicie zrozumiałe . Co do sterylki i tycia nie zawsze jest reguła że sunia po sterylce tyje , moja miała robioną sterylkę w marcu i do tej pory utrzymuje prawidłową wagę i tu wcale nie mówię że jej nie dogadzam bo tak nie jest . Ma odpowiednią dawkę ruchu co jest podstawą po tym zabiegu . Także zamiast rozbić z igły widły wspomóżmy Agę w tych pierwszych dniach a nie szukajmy dziury w cały .
Edyta - 2011-10-01, 20:01

Dokładnie, dlatego napisałam, że bez różnicy jest jak ubieramy psiaka - byle gustownie kochani :mrgreen:
Ania i Mati - 2011-10-01, 20:07

:serce:
Aksza - 2011-10-02, 06:01

My już po porannym spacerze , Larka po wyjściu na spacer mnie przywitała podskokami i wielką radością ( to było cudne !!!!!) zjadła śniadanie i teraz śpi z Filipem :D
Marcelina.JASŁO - 2011-10-02, 08:40

Nie będę wyjaśniać tego dlaczego tak piszę, po prostu ręce mi opadają. Napisałam jej kiedyś taką wiadomość na PW, że było tam wszystko dokładnie napisane, nie wiem skąd te pytania odnośnie karmienia i spacerów. Jeszcze to było omawiane przez telefony. Skąd macie to wiedzieć Wy? Omawiane było ze mną i Hanią. Lara nie jest szczeniakiem, patrzę na jej dobro, szczerze mówiąc nie zwracam tu uwagi na Agnieszkę bo jej nie znam i nie ją się opiekowałam tylko Larą. Wiem jaka jest, i jak widzę, to zamieszanie to mi przykro. Mam nadzieję, że szybko się to skończy. Lara ponad miesiąc miała wszystko regularnie, spacery jedzenie, nie uważacie, że pies się do tego przyzwyczaja? Organizm? Żołądek? A jak czytam, że jest chuda i powinna przytyć choćby 2 kilo to mnie krew zalewa. Na prawdę isę starałam, żeby zrobiła się mięsista a nie żeby załał ją tłuszcz. I jeśli ona będzie mieć dużo ruchu to przytuje 2 kg, ale w mięśniach. Jeśli Agnieszka chciała jakiegoś byka mogła sobie wziąść innego psa. Co do tego ciągnięcia to bardzo PRZEPRASZAM, ponieważ nie doczytałam. Jesli chodzi o te szelki to są one źle uszyte i to jest najgorszy rodzaj, należałoby jej kupić takie 2 obręczę połączone 2 paskami. To, że będzie problem z wychodzeniem z Filipem to może być dłużej, bo Lara jakoś tak średnio nastawiona była do facetów. Z moim Łukaszem na spacer w ogóle nigdy sama nie poszła. a próbowaliśmy nie raz. Wiem, że z Tomkiem chodziła, ale on jest dorosły i trafiła do niego od razu, Ani nie było. A tak czy siak zawsze będzie mieć predyspozycję kobieta, bo była u Kasi, Bosmanki U mnie U Hani, więc myślę, że sucz będzie mieć sentyment.

Edyta co do tych godzin one są oczywiście umowne :-) Ale w tej publikacji co czytałam były właśnie takie mniej więcej podane. Czytałam to ponad 4 lata temu, ale popytałam dziewczyn dogowych mają dać znać jak to znajdą. To nie chodzi o to, że masz nakarmić psa o 7 i o 16, Tylko trzeba te posiłki tak rozłożyć, żeby najpóźniejszy był o 17. Czyli najlepiej dać o 7-8 rano aby do tego czasu pies strawił i wydalił.
Jak znajdę to podeślę.

Ok. ja się już ta temat Lary nie wypowiadam, poczekam na fotki.Agnieszka Uściskaj ją ode mnie i wymiziaj. Ja wrcam do swoich stałych obowiązków lenistwo się już skończyło. :-)

Marcelina.JASŁO - 2011-10-02, 08:40

A Lara z tych szelek umie się wypiąć.
Aksza - 2011-10-02, 08:41

HURAAAAAAAAAAA :) , Filip się ubrał i chciał isć do sklepu , na co Lara stała już przy dzwiach hehehehehe i poszła z Filipem na spacer :D , po naszym objadku (ludzkim ) idziemy na dwór się pobawić w aportownie : )
Marcelina.JASŁO - 2011-10-02, 08:43

I dajcie sobie do jasnej cholery spokój z tym, że jestem niezadowolona, że LAra nie trafiła do moich znajomych! Jestem niezadowolona, że nie przemyślano decyzji. - to tak dla jasności, bo chyba czytać ze zrozumieniem nie umiecie, zaznaczam to za każdym razem, że jestem szalenie daleko od wiązania tych dwóch spraw. znajomi a dobro psa.
Hania Toffi i Maja - 2011-10-02, 09:49

mowiłam Ci Agnieszko,ze tak bedzie.!!!Tylko nie spodziewalam się,ze tak szybko :lol: U mnie było dokładnie tak samo!Fajnie,ze wszystko się uklada, a za trzy dni Lara będzie na pewno jeszcze pewniejsza siebie.Okres adaptacji psa w nowym miejscu to sześć tygodni.A jak masz jakieś pytanie,czy wątpliwość pisz od razu i się nie przejmuj.Marcelinko ja uważam,że lepiej sto razy zapytać,niż wstydzić się i popełnić błąd.Głaski dla ksieżniczki i miłej niedzieli! :lol:ja dzisiaj te w lepszym humorze,bo Toffij po antybiotyku przestał pic jak oszalały i posikiwać co chwilę.Jak Ci mówiłam miałam stracha,ze to niewydolnosć nerek,bo w ciągu dwóch dni nabrał 2 kg wody.Ale dziś już waży normalnie i jest w swietnym humorze.W poniedziałek reszta badań ,ale wygląda na to,ze to jakaś infekcja pęcherza,lub piasek w nerkach.
Kasia, Szajba i Milka - 2011-10-02, 09:54

Bardzo sie ciesze ze Lara chciala wyjsc z Filipem :) Oby tak dalej . Gratuluje i wszystkiego dobrego. :-)


p.s. Pierwszy raz widze taka postawe DT po adopcji :evil: . Marcelino - wstrzymaj juz swoje uwagi dla siebie, bo Twoj ton wypowiedzi nie jest mily.

EWA INGA - 2011-10-02, 10:06

Marcelino myślę że przesadziłaś to że masz żal to jedno , ton twoich wypowiedzi to drugie .Nie życze sobie takiego tonu do naszych kandydatów , każdy próbuję w normalny sposób z Tobą rozmawiać ale widzę ze to nic nie daje . Osobiście zobaczę Larę , zbada ja wet i to on powie czy Lara ma proawidłową wage czy nie a nie postronne osoby.

Kwestia Twoich znajomych , ja wiesz po wizycie rozmawiałąm z Tobą przez telefon , na temat wizyty u Agi ja byłam jak najbardziej na tak i Ty też nie wyraziłaś słowa sprzeciwu , rozmawiałaś jeszcze z Hanią . 27 nie czekałaś nawet na ogłoszenie decyzji, tylko smama zaczełaś dla Lary szukać transportu . Po tym Misia sama ogłosiła adopcję Lary bo nie może być tak że ktoś ogłasza transoprt a infromacji o adopcji nie ma . Po oficjalnym ogłoszeniu dzwonisz do mnie i pytasz czy można adopcję odwołac bo są Twoi znajomi , odesłałąm cię do Hani i z nią też rozmawiałąś . Jak to sobie wyobrażałaś że za jednym pstryknięciem palców ,Adze powiemy że sory ale musisz poczekać bo Twoi znajomi chcą , w takiej sytuacji jak byśmy tak zrobili, jak byśmy wyglądali w oczach ludzi którzy starają się o adopcję psa? . Czy ty też chciała byś być w takiej sytuacji ?,że najpierw na 100% przechodzisz procedure adopcyjna i czekasz na psa a potem ktoś cię w konia robi .


Adopcja był jak najbardziej przemyślana i bardzo się cieszę nie tylko ja że Lara wreszcie znalazła tak wspaniały domek . Co do adopcji psa z Bydgoszczy to niestety nie może być wyadoptowany do rodziny z dziećmi .

M!S!A - 2011-10-02, 10:19

Marcelina.JASŁO napisał/a:
Jestem niezadowolona, że nie przemyślano decyzji. - to tak dla jasności, bo chyba czytać ze zrozumieniem nie umiecie, zaznaczam to za każdym razem, że jestem szalenie daleko od wiązania tych dwóch spraw. znajomi a dobro psa.


Ależ decyzję przemyślano w 100 %, nie wiem skąd takie wnioski wysuwasz. Dla nas dobro psa jest również najważniejsze i właśnie dlatego Lara mieszka tam gdzie mieszka. A na to że nie jesteś zadowolona już kilka osób zwróciło uwagę, więc widać to gołym okiem. Zzwłaszcza, ze jesteś bardzo nie miła w stosunku do nowego domu Lary, a na to na pewno nie pozwolimy, zwłaszcza, ze Larze się żadna krzywda nie dzieje i jak widać ma się bardzo dobrze. I na pewno z każdym dniem będzie jeszcze lepiej. A wierz mi, jak by doszło do sytuacji, ze Larze jednak dzieje się źle, podjęlibyśmy odpowiednie kroki.
Marcelina.JASŁO napisał/a:
Napisałam jej kiedyś taką wiadomość na PW, że było tam wszystko dokładnie napisane, nie wiem skąd te pytania odnośnie karmienia i spacerów.

Jeżeli Agnieszka odczuwa potrzebę pytania nas, to tym lepiej, to właśnie świadczy o tym, że chce dla Lary jak najlepiej. Więc zamiast się wściekać to wykaż się większym zrozumieniem, zwłaszcza że to dopiero początki i Agnieszka ma prawo pytać o WSZYSTKO!

Hania Toffi i Maja - 2011-10-02, 10:34

przez całą tą sytuacje to najbardziej cierpi pani Agnieszka,bo zamiast cieszyć się z adopcji jest stawiana do odpowiedzi co chwila i zamiast jej pomagać szuka się okazji do wytkniecia jej błedu.Uwaga po poście, że Lara nie ciągnie była tego najlepszym przykładem.Ja wczoraj już pisałam priva do Agnieszki,zeby jak jej już para uszami ze zlosci pójdzie,to żeby pamiętała ile Lara zawdzięcza Marcelinie,ale dziś powiem szczerze ,ze dziwię się jak ona to wszystko tak spokojnie wytrzymuje :evil:
Aksza - 2011-10-02, 10:57

kochani :p pokora pracuję z klientem więc muszę heheheh choć jak miarka się przebierze potrafię być bardzo nie miła - to do Marceliny !!!! choć jestem po mimo złości i tak wdzięczna za poświęcony czas Larce przez Marcelinę , Kupiłam przed chwilką linkę szkioleniową , Larka spi koło mnie i chrapie jak suseł , po objedzie mega spacer z Ewcią i Ingą , będą piekne fotyyyyyy !!!! HA! :D , ale nie mam do tej pory pojecia jak je wklejać , po mimo przeczytanego regulaminu .
Aksza - 2011-10-02, 11:03

Marcelina a pytam się ponieważ chcę znać zdanie Wszystkich , nie tylko Twoje :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group