Forum Fundacji Warta Goldena Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.
PSY FUNDACJI - AMBER - 311
Ewa, Lula i Fux - 2016-11-25, 21:01 Jaki przystojniak Amber....Warna - 2018-05-09, 12:03 Wieści od właścicieli Amberka:
Amber ma nadal niespożyte zasoby energii, wszędzie go pełno. Jest jeszcze bardziej przytulaśny i spragniony kontaktu z ludźmi, jednak gorzej reaguje na inne psy (samce), powarkuje, wyrywa się i mocno szczeka (nie atakuje). Musimy nad tym wciąż pracować. Wciąż poluje na wszystkie pozostawione rzeczy w domu, które może zjeść. Wystarczy, że zapomni się cokolwiek schować i czasem wystarczy mu do tego jakaś poczta lub dokumenty Czeka go wizyta u okulisty, bo nie podoba nam się zmiana na oczach (coś w rodzaju zaćmy), ale więcej powiemy po konsultacji. Z Birką dogaduje się wyśmienicie, ciągle są skore do zabawy.Dominika i Binek - 2018-05-09, 12:19 trzymam kciuki za wizytę u okulisty:( Amber to był jedyny rodzynek wśród szczęśliwej 7demki Nanka i Beza - 2018-05-10, 10:05 Nanka i Beza - 2018-05-10, 10:06 Nanka i Beza - 2018-05-10, 10:07 MK_Hektor_Chloe - 2024-09-30, 21:34 Dziś nowe wieści od Amberka!
Nowe, a zarazem bez zmian... Amber czuje się świetnie! Zdrowie i samopoczucie zdecydowanie dopisują.
Bo jeśli sam opiekun mówi, ze trafił się idealny egzemplarz, to bankowo coś w tym jest
Kilka zdjęć Ambera poniżej:Magda_Rubin - 2025-12-12, 09:22 Temat postu: AmberAmber odszedł za TM 1 grudnia 2025.
Tak Ambera żegna właściciel, Pan Dariusz:
"Pamiętam, jak jakieś 9 lat temu dostaliśmy telefon o interwencji w pseudohodowli pod Lesznem. Przyjechaliśmy w ciemno po „jakiegoś psa", podeszliśmy pod wybieg koło hoteliku, gdzie biegało kilkanaście psów. Amber jako jedyny podbiegł do mnie i zaczął szczekać i się tulić. Okazało się, że to ten, po którego jechaliśmy. Już w drodze do domu na pierwszym spacerze zapadła decyzja, że zostanie z nami, ale mieliśmy miesiąc na opisanie Jego zachowania. Ostatniego dnia „tymczasu" zadzwoniłem z decyzją i przeprosinami, że nie zrobiłem ankiety. Pani odparła, że po tym jak zobaczyła nasze spotkanie od razu wiedziała, że zostanie z nami i nawet nie czekała na opis, że „to było oczywiste". Amber dał nam najpiękniejsze wspomnienia,przejechał z nami tysiące kilometrów, zwiedził pół Europy, nigdy nie robiąc żadnych problemów. Zawsze w chwili czarnych chmur pojawiał się pod ręką i mruczeniem prosił o głaskanie, cieszył się na nasz widok po powrocie z toalety jakby nas tydzień nie widział...
Wiem, że to niewychowawcze ale uwielbiałem z nim zasypiać przytulonym, trzymając rękę na Jego serduszku i czując jak synchronizują nam się oddechy. Wtapiałem dłonie w Jego sierść codziennie, każda chwila z nim była magiczna. Odszedł nagle, czekając aż wrócę do domu, nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy. Przywitał się swoim tańcem jak zawsze, po czym odszedł szybko a po ustaniu akcji serce wyglądał jakby zasnął, spokojny.
Dał nam najcudowniejsze lata, mam nadzieję, że odwdzięczyliśmy mu się czymś podobnym.
Pustka w domu i w sercu jest niewyobrażalna, nie wiem, jak to teraz będzie bez Niego...
Dziękuję Wam za szansę dla Niego, za zaufanie, za Waszą troskę, kontrolę i chęć pomocy, która nigdy nie była potrzebna -to był okaz zdrowia i miłości…”
------
Ddziękujemy za wspaniały dom dla Ambera oraz za wszystkie lata pełne przygód, wzruszeń i pięknych wspomnień. Jesteśmy przekonani, że Amber był wiernym i kochającym psim przyjacielem, miał cudowne życie i do samego końca był otoczony miłością. Wierzymy, że w Pana sercu pozostanie na zawsze.