To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACJI - MISIA - 40

Warna - 2013-09-02, 22:16

Jak ja się bardzo cieszę. Nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, ze jest tak dobrze! Super. :-D :-D :-D
Misiowa Bogusia - 2013-10-23, 11:47
Temat postu: MISIA
JUŻ trzeci rok mieszkam z moją panią i jest nam chyba razem dobrze...mam sporo lat ale zaczęłam dostawać kapsułki na poprawę mojego życia i chyba widać zmiany...jestem żywsza...chociaż bez przesady....trochę przygłucha ale raczej na dworze przy wietrze...więc to się nie liczy....trochę niedowidzę ale tylko w całkowitej domowej ciemności...a to się rzadko zdarza ...więc to się tez nie liczy....nie lubię młodych, wysokich, w kapturze-mężczyzn...ale pani o tym wie i ich omijamy...więc nie ma powodów do paniki ...więc to się nie liczy...a co się liczy ?....chyba polubiłam taka małą roczną na dwóch nogach która przytula się do mojego tyłka jak leżę...chyba świat nie jest taki zły na jaki przez wiele lat wyglądał bo już nie muszę mieć małych...ale na psy na wszelki wypadek uważam żeby nie chciał mi jeden z drugim wskoczyć na plecy...ciągnie mnie zapach alkoholu ale pani mi nie pozwala zbliżać się do takich ludzi...zauważyła to od pierwszych dni pobytu mojego w jej domu...co do domu....śpię całymi dniami razem z kotami...czasami pani zabiera mnie do pracy i wszyscy przechodzą dogoterapię...co sobie chwalą....chodzę 3 razy dziennie na spacerek ale nie za długi bo ile można chodzić...mam swoje ulubione kąty i ich się trzymamy....nie choruję, co jest i dla pani i dla mnie ważne...tabletki na odrobaczenie i zdejmowanie kamienia z zębów...fuj....to wszystko co potrzebuję ...pani daje mmi ciągle jakieś witaminy na wzmocnienie...to je zjadam niech się cieszy...chodzimy do kosmetyczki-fryzjerki i pani zawsze mówi że ktoś powinien wpaść na pomysł dwóch gabinetów razem dla ludzi i zwierzaków...bo ja wychodzę cudna a pani ...nie....prowadzę życie starszej kobiety i takie mi odpowiada...a jak mówi moja pani ...kobieto czego się denerwujesz- to na moje strachy- więc staram się ....nie denerwować...pozdrawiam wszystkie te bardziej -jak ja- i te mniej złote i te całkiem białe psy i ich właścicieli...ale szczególnie te starszaki 10-15 letnie i ich super właścicieli, którym nie przeszkadza jak ktoś powie na spacerze-stary pies stara pani...wwwrrr....głupki....MISIA
Korbulowa Familia - 2013-10-23, 12:28

Misiu gratuluję Ci pięknych minionych ostatnich trzech lat :)
Ale dlaczego Misiu nie opisujesz swojego życia w swoim wątku? Troszkę bałagan się wprowadza ;)

Misiowa Bogusia - 2013-10-23, 12:59

a bo moja pani nie wie jak go znaleźć ...i kto tu jest stary...
Rufiakowa Amcia - 2013-10-23, 15:52

Oj tam oj tam, zaledwie na czwartą stronę dziewczyny spadłyście, więc nie jest tak daleko :) Może poprosimy Warnę o połączenie wątków?
monimax - 2013-10-23, 16:18

A ja na zdjęcia Misiuni czekam już ponad dwa lata... i pewnie się nie doczekam :-(
Korbulowa Familia - 2013-10-23, 22:40

monimax napisał/a:
A ja na zdjęcia Misiuni czekam już ponad dwa lata... i pewnie się nie doczekam :-(

Niestety ja również czekałam, czekałam, aż przestałam w to wierzyć :(

Misiowa Bogusia - 2014-10-14, 18:33

Witajcie, Misia ma się dobrze, już niedowidzi, już niedosłyszy, ale czuje...węchem i sercem....jak to mówią nieznajomi i znajomi -widać czyj to pies. Wiedzie spokojne życie, dużo śpi, nie choruje, je, kocha wszystkich dookoła. Radzi sobie ze strachami , odchorowuje rozstania -pani raz w roku ma 2 tyg sanatorium-rozumie co oznacza sama rozmowa ....i pakowanie walizki...Nie piszemy, bo jest wszystko jak najbardziej ok, dajemy miejsce tym nowym które na początku zawsze mają o czym rozmawiać...a my ...Misia znalazła spokojny dom i to jest dla mnie najważniejsze, nie przechwałki i opowieści ....każdy pies jest taki sam....potrzebuje normalnego pana..jak go znalazł...nie ma o czym pisać bo tak właśnie jest normalnie....pozdrawiam wszystkich i dziękuję za tego starego ale kochanego psa.bogusia
ps .
co do zdjęcia, spróbuję je wstawić , ale to nie ten sam pies co kilka lat temu, stary ale szczęśliwy

M!S!A - 2014-10-14, 19:29

Pani Bogusiu, bardzo dziękujemy za wieści. Ja się niezmiernie cieszę że Misiątko tak dobrze trafiło i ma tak wspaniałą pańcię. A chwalić się należy tak wspaniałym psem i to nie zależne od wieku. Ja czekam z niecierpliwością na zdjęcia bo bardzo dawno nie oglądaliśmy Misi.
Aga Szanti - 2016-03-24, 10:07

u MIsi wszystko zgodnie z wiekiem, trochę niedosłyszy, trochę niedowidzi, węch ma -bo jeść trzeba...nie choruje...może dobre karmy maja na to wpływ ...musimy regularnie zdejmować kamień bo zabija oddechem...nie wiem czy jest na to inna rada...

Wiekszość czasu śpi, spacer owszem ale dlaczego trzeba tyle chodzić-15 minut wystarczy i hops na boczek, bo pani zatrzymała się np z kimś porozmawiać...

jak zawsze wzbudza dużą sympatię , bo to taka -z oczu i prędkości poruszania się - przytulanka...futra jak zawsze ma bardzo dużo...tylko twarz już pobielała , przy rudym futrze wyglada jak w masce...

małe dzieci kocha z wzajemnością, wnuczka wyleguje się z nią odkąd mogła do niej doczworakować...

i to całe zycie staruszeczki-weterynarze jak ją wzięłam ocenili ją na około 10 lat , więc zasługuje juz na to okreslenie....

pozdrawiam, serdecznie, misiowa bogusia



Dominika i Binek - 2016-03-24, 13:42

Miło sie czyta o takiej sielankowej starości, wiadomo ze kiedyś i nasze pieski sie postarzeją mam nadzieje ze z takim samym spokojem i otoczone miłością jak ruda Misia :)
Aga_TRuficzkowa - 2016-03-24, 17:17

Piekna stateczna dama, ja mam do niej ogromną słabośc;-)
Misiowa Bogusia - 2016-07-08, 13:01

Wiadomość od Misiuni....
chodzę z Panią codziennie do pracy...ona pracuje a ja leżę pod biurkiem i az chrapię...to juz pięć lat jak jestesmy razem...pewnie mi bliżej do końca niz do początku...zdarza mi się poslizgnąc na schodach, niedowidze w ciemności , niedosłyszę jak spię... boję się burzy jak zawsze...apetyt nigdy nie szwankował...jestem poprostu starym psem...regularnie zdejmuja mi kamień z zębów...biorę coś na stawy...dobra karma napewno pomaga byc zdrowym psem, chociaż już nie silnym...wg oddającego mnie człowieka mam dzisiaj 11 lat wg weterynarza 15...starte zęby nie urosły...ale nie musimy jeszcze usuwać żadnego...jeżdżę codziennie samochodem -nauczyłam się...moja pani jedzie do sanatorium i ma dylemat co zrobić ...ale jakos musi sobie poradzić...
pozdrawiam, Was Misia
walczcie o takie jak ja , bo warto...tak mówi moja Pani że młodego juz by nigdy nie wzięła...

Misiowa Bogusia - 2016-07-08, 13:02

Wiadomość od Misiuni....
chodzę z Panią codziennie do pracy...ona pracuje a ja leżę pod biurkiem i az chrapię...to juz pięć lat jak jestesmy razem...pewnie mi bliżej do końca niz do początku...zdarza mi się poslizgnąc na schodach, niedowidze w ciemności , niedosłyszę jak spię... boję się burzy jak zawsze...apetyt nigdy nie szwankował...jestem poprostu starym psem...regularnie zdejmuja mi kamień z zębów...biorę coś na stawy...dobra karma napewno pomaga byc zdrowym psem, chociaż już nie silnym...wg oddającego mnie człowieka mam dzisiaj 11 lat wg weterynarza 15...starte zęby nie urosły...ale nie musimy jeszcze usuwać żadnego...jeżdżę codziennie samochodem -nauczyłam się...moja pani jedzie do sanatorium i ma dylemat co zrobić ...ale jakos musi sobie poradzić...
pozdrawiam, Was Misia
walczcie o takie jak ja , bo warto...tak mówi moja Pani że młodego juz by nigdy nie wzięła...

Aga_TRuficzkowa - 2016-07-08, 23:47

Misiuniu, bardzo się ciesze,że się odezwałaś, jestes jedna z TYCH, co zapada w paięci na zawsze, wiem że teraz to juz jest ci bliżej niz dalej, ale bardzo, bardzo się cieszę,że wciąz jesteś. Przy tak troskliwej Pańci wszystko bedzie dobrze, wszyscy tu czekamy na informację od ciebie, więc odzywaj się częściej;-)
Misiowa Bogusia - 2016-07-09, 12:12

zawsze piszę że to młodziaki są ciekawe, wesołe,niedoścignione w wariactwie, a starszą panią misiową juz nie można posądzić o wariactwo..spokój, sen, głaskanie,przytulanie do małej dziewczynki,zaganianie stada jak się rozłazi a ja chcę leżeć w jednym pokoju i czytac z ta małą ksiązki,pilnowanie pani by pilnie pracowała...
jedno się nie zmieniło, od samego początku jak tylko zaczęłam z panią chodzic nad morze by nauczyć się chodzić, do dzisiaj a to juz 6 lat spotykam się z pochwałami..jaka ona piękna , jaka miła, jaka spokojna,jakie ma piekne futro, nie wiem czy wszystkie psy tak maja ale moja pani juz dawno mówi że za każdy uśmiech -złotówka- juz bysmy były bogate...
zdarzyło mi sie nawet stanąc na chwilę obok stoiska z obrazami na jarmarku i zrobił sie wokół niego tłum- usmiechy, zdjęcia..a co...taka jestem...dama-handlara...
pani mówi że nie chce starszego psa tylko ten kto go nie miał...on juz jest wychowany, wybiegany,wyszalały i nadaje sie na wychowanie młodego pokolenia...jak nie możesz wychować szczeniaka , wez starszaka on go wychowa...ja nie wiem czy bym tak chciała ale zdarzyło mi się bliskie spotkanie z maleńkim kotkiem...chciał mi wejść na głowę, powarczałam na niego, bo szczekanie mam na specjane okazje , wciągu tych lat zaszczekałam 5 razy !!! i starczy.... po czym kicius zrozumiał że nie na głowę ma włazić , wdrapał się na moje pleco-ogono-uda , położył i spał razem ze mną...chyba mu było ciepło...wogóle kocham wszystkie zwierzaki, a te które sa agresywne nie wiedza jak się wobec mnie zachować...to chyba dlatego że pani niczego się nie boi...nawet podnieśc z ulicy zabitego kota...albo zaadoptować małego nędzarza co nawet nie umie miauczec...ja wiem napewno że jestem ważna dla pani, mimo zmian mieszkań, mimo odległości, niewygody, wyjazdów ona zawsze znajduje sposób na moje szczęście !!!

Aga_TRuficzkowa - 2016-07-09, 20:50

Misiu, kochana i dlatego własnie, że jesteś taka jaka jesteś to jesteś najkochańsza na świecie, nie tylko dla swojej Pańci;-)
Powiem ci w sekrecie,że ja tez uważam, że starsze psy to największy skarb na świecie, też mam takiego jednego seniorka pod dachem i nigdy w zyciu nie zamieniłabym go na szczylka, bo to tez przezylismy;-)
Żyj nam długo kochana i odzywaj się czesto, bo za takimi starszymi damami tęsknimy najbardziej;-)

Milena i Kosmo - 2016-07-09, 23:21

Misiu to co piszesz jest piękne i wzruszające. Poza tym, Twoja Pańcia ma racje - ten kto nie zaznał życia z warciako-seniorem ten nie wie co traci, a Ci którzy są otwarci jedynie na szczeniaki ... "bo dla dzieci", "bo będzie chory", "bo go nauczę wiele" są tacy dalecy od prawdy ... :(
Żyj nam kochana jeszcze długo, ciesz się zdrówkiem, dziel się z nami chwilami, swoimi wspomnieniami, niech kicie ogrzewają Twoje zmęczone stawy, a Pańcia mizia Cię za uszkiem.

Misiowa Bogusia - 2016-08-01, 21:16
Temat postu: MISIA
Moja kochana Misiunia odeszła dzisiaj w samo południe...zaczęło się trzy tygodnie temu...spadła z małych schodów...dostała zastrzyk, leki... w końcu dała radę się wdrapać...niestety słabe serce i porażenie całego tyłu w ciągu trzech tygodni doprowadziło ją na tamtą stronę...ostatni tydzień spędziłyśmy we dwie w lesie...przeleżała na tarasie, nie chciała jeść,wstawać...a ja za każdym razem miałam łzy w oczach gdy widziałam jak się czołga, jak cierpi...już nie cierpi...ona jak stary człowiek była już dawno pogodzona ze swoim ciężkim losem...może ostatnie lata chociaż na chwilę pozwoliły jej uwierzyć w człowieka...i ten człowiek pomógł jej przejść na drugą stronę !!!
Aga_TRuficzkowa - 2016-08-01, 21:29

Pękło mi serce........
Ale jak to, przecież Misia miała żyć wiecznie.....
Bogusiu, trzymaj się mocno, wiem że to tylko słowa, któe nic nie pomoga.
Misiulu, biegaj bez bólu po zielonych łąkach.

M!S!A - 2016-08-02, 18:12

Bogusiu bardzo, bardzo mi przykro. Misia miała najwspanialszy dom i życie na jakie w pełni zasługiwała. Misiu biegaj szczęśliwie za tęczowym mostem (*)
Agnes i Nelly - 2016-08-05, 13:31

Bogusiu smutne wieści, mocne uściski. Zawsze w sercu bedzie takie szczegolne miejsce dla Misi
Angelika i Spike - 2016-08-06, 12:58

Wyrazy współczucia :( Na pewno Misi jest tam dobrze za tęczowym mostem!
Ola, Mariusz i Lea - 2016-08-07, 13:30

[*]

Ola

Gizmo - 2016-08-07, 14:13

[*]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group