Forum Fundacji Warta Goldena Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.
PSY FUNDACYJNE W NOWYCH DOMACH - GOJA ma już dom w Gdańsku - 562
Bogna i Goja - 2019-07-30, 14:25 Angelika... och... sama wiesz, że gdyby nie samokontrola byłoby ich więcej...
Warna, dziękuję bardzo za miłe słowa... Motywują mnie...
I od razu piszę co u nas...
Dziś Goja została sama rano na godzinę z matą węchową. Było ok - cisza w domu i żadnych zniszczeń.
Potem udałyśmy się poplażować. Wzięłam piłkę i okazuje się, że jej fiksacja jakby minęła. Ładnie aportuje, czasem sobie z nią chwilę w pysku pobiega. Ale nie ma problemu, żeby ją oddała i nie broni jej jakoś specjalnie przed innymi psami..
Potem przyszedł Pan Fachowiec trochę pukać i wiercić i "panna Walercia" poszła przeczekać tę wizytę do norki. Dostała tam kość i około godziny spędziła zamknięta w norce, a potem już tylko sypialni. Szczeknęła z niezadowoleniem ze 4 razy i to wszystko...
Jestem z niej dumna...
Pozdrowienia dla Wszystkich!Warna - 2019-07-30, 16:11 A my jesteśmy dumni z Ciebie. Angelika i Spike - 2019-07-31, 09:55 bardzo jesteśmy dumni! i nie ma samokontroli na TWOIM WŁASNYM WĄTKU!
tutaj wrzucaj co chcesz i w jakiej ilości chcesz, a ja mogę tylko skrollować w dół i oglądać nowe foty Goi więc rozkręcaj się ile wlezie Bogna i Goja - 2019-08-01, 09:00 Dziękuję, Warna!
hmmm, dobrze, Angelika...
Wczoraj był kolejny ciekawy dzień. Pan Fachowiec nieoczekiwanie znalazł czas na kolejną pracę (miała być za kilka dni) i przystąpił do wiercenia udarem w betonie... Całe bloczysko się trzęsło.. Wiercił ze 2 godziny... Goja w tym czasie (z małymi przerwami) spała, jak niemowlaczek na balkonie...
Co Wy na to?
Pozdrowienia!Angelika i Spike - 2019-08-01, 11:45
Bogna i Goja napisał/a:
Co Wy na to?
jestem w szoku nie wiem jak ty to robisz Bogna i Goja - 2019-08-01, 11:56 Ja też nie wiem!
Ta moja Gojówa jest świetna!Bogna i Goja - 2019-08-01, 12:38 Angelika, specjalnie dla Ciebie (wedle życzenia) wyszukałam jeszcze kilka "plażowych" do skrolowania
Bogna i Goja - 2019-08-01, 12:43 i jeszcze kilka...
Bogna i Goja - 2019-08-03, 13:43 Wzięło nas na chodzenie na plażę. W końcu niby wakacje...
Goja – grzeczna, a sytuacje właściwie, jak przy każdym psie… Chodzimy raczej rano i wtedy też spotykamy inne psiaki. Goja, jak zauważyłam, ładnie stosuje sygnały uspokajające w stosunku do psów, zwłaszcza jeszcze przed wąchaniem. Nie ma w niej silnej potrzeby bycia z innymi psami. Raczej podejść, powąchać, jeden dwa kółka, jeśli kompan jest chętny i wraca do mnie. Zwykle kładzie się i czeka, aż pies podbiegnie. Unika sytuacji stresowych i ja też baczę, aby zabawa nie przerodziła się w walkę lub pogoń.
I kiedy one dostojnie się witały, wpadł młody owczarek i trochę namieszał...
Bogna i Goja - 2019-08-05, 10:06 Dziś na spacer został wzięty zestaw do pobierania moczu (szufelka i kubeczek)… 😊 wcześniejsze próby z patelkami nie udały się – rancik naczynia wsuwany pod psiczkę, płoszył ją.
Na spacerze zajadała trawę… dziś może dlatego, że głodna, bo musiała być na czczo..
Bałam się tego pobierania, ale było ok! Gojcia miała założony kagańczyk, ale nie wiem, czy był potrzebny, bo ani drgnęła podczas pobierania…
Prosiłam, by zrobić rozszerzony profil + tarczycę + mocz + kał na pasożyty. Szykujemy się na doustne Bravecto i musimy mieć pewność, że psiczka jest zupełnie zdrowa. Nie ma nudy z psem!
Dam znać, jak wyniki!
Pozdrawiamy!gandzia7 - 2019-08-05, 11:03 Ja mojemu gamoniowi podkładam mała miskę i później przelewam mocz do pojemnika śmiesznie to wygląda jak stoję z tą miska sąsiedzi napewno pukaja się po głowie jak to widza z okien a szczególnie taka jedna mówi że jestem chora jak dowiedziała się co mój psiak zajada i jak go leczymy ale mam wyrabane na toBogna i Goja - 2019-08-05, 12:12 Cześć! Ja wcześniej nie znałam tego problemu... Od zawsze miałam tylko psy-psy, a z nimi wiadomo, podkłada się kubeczek i hej! Ale teraz już mamy patent, więc nie ma problemu...
Z jedzeniem wiadomo... prócz suchej karmy dobrej jakości, dostaje mięso wołowe+ raz na tydzień kość + owoce + warzywa... Podczas rozmowy o diecie psa, ktoś ostatnio mnie pytał, czy bym go nie adoptowała, skoro daję takie warunki...
Pozdrowienia!Angelika i Spike - 2019-08-05, 12:35 Fotki mega! daj więcej!!!
Co do zbierania siku... rozumiem Was doskonale, kolejny patent na zbieranie siku to... chochelka do zupy gandzia7 - 2019-08-05, 16:48 Bogna z tym jedzeniem dla psiakow to mój mąż jak otwiera lodówkę to pyta czy może sobie zjeść czy to jest dla Axla, bo niestety jak kiedyś zjadł jego serek wiejski bez tłuszczu to chyba całe osiedle mnie słyszałogandzia7 - 2019-08-05, 16:58 Angelika a ta chochelka to jest niezły pomysł ale jak mówiłam mam jedną taką przemiła sasiadke że jak mnie widzi jak siedzimy sobie pod domem z moim cielaczkiem i jak je sobie bananka i jabłuszko to kipi w środku i aż piana prawie jej leci a jakby zobaczyła mnie z chochelka to chyba by się zagotowalaBogna i Goja - 2019-08-06, 12:45 Chochelką też próbowałam... nic z tego...
Mamy wyniki badań - prócz tarczycy, wszystko ok Angelika i Spike - 2019-08-06, 12:49 Tarczyca, zmora większości goldenów... Bogna i Goja - 2019-08-06, 18:21 Tak, niestety... U Cypisa też stwierdzono niedoczynność w wieku 5 lat..
A zmieniając temat, bo źle nie jest... znowuż muszę pochwalić naszą super-psiczkę!
Dziś spacer popołudniowy był tym najdłuższym i spotkałyśmy sarenki, lochę z młodymi oraz dziczego podrostka (oraz 2 pijaczków). Zachowanie Goi - wzorowe!
Tutaj pod strzałką stoi jedna z sarenek, Gojówka ją spokojnie obserwuje (jest na smyczy, ale nie jest ona napięta! opiera na pokrzywie... )
Niestety podczas spotkań z dzikami nie dało się robić fotek Ale było tak... Goja już w lesie spuszczona sobie hasa, a tu zza krzaka wyskakuje dzicza matka - Goja "bez słowa" robi w tył zwrot i pędzi do pańci.. pańcia zapina na smycz i oddala się dziarsko...
A podrostek sobie biegał w innej części lasu i on/ona bardziej się nami interesowała niż my nią...
Tyle na dziś. Pozdrowienia!Angelika i Spike - 2019-08-07, 11:52 o matko z dzikami nie ma żartów!
a fotka z sarną... wow! Spajo już by dawno za nią pobiegł Wiktoria i Jasper - 2019-08-07, 19:09 No małe cudo do kochania i nic tylko kochać i kochać. Po cichaczu liczymy na wspólny spacer w końcu najlepiej bawi się ze swoim. Bogna i Goja - 2019-08-07, 20:19 Tak, lochy z młodymi, sprowokowane, są bardzo niebezpieczne...
Wczoraj szłyśmy mniej uczęszczaną drogą... błąd.. Oczywiście, unikamy takich kontaktów, ale nie zawsze się da. Strasznie podobało mi się, że Goja nie szczekała... i od razu się wycofała. Ja też nic nie mówiłam. Spokojnie, nie kombinując się oddaliłyśmy. Nie wiem, na ile to zasada ogólna, ale z mojego doświadczenia wynika, że jeśli nie zaniepokoimy jakoś dzików swoim zachowaniem (nie krzyczymy, nie machamy rękoma, nie próbujemy iść dalej) to koegzystencja przebiega pokojowo.
Pozdrowienia!Bogna i Goja - 2019-08-07, 20:21 Cześć Wiktoria i Jasper! Jasne, że fajnie się wybrać razem. Gdzie i kiedy?
Pozdrowienia!Bogna i Goja - 2019-08-11, 19:12 Oj, w ten weekend dużo się działo… Po 3 miesiącach pierwszy raz spotkała się z Ewą i Cindy. Emocje sięgały zenitu! "nowa" pańcia woła "Goja", a psiczka leci do kogo? do "starej" pańci! i tak cały wieczór.. gdzie pańcia? ale która? Bez wątpienia rozpoznała też Cindy.
W piątek, najpierw stoisko Fundacji zostało rozłożone, po czym, już z Martą, podjechałyśmy na spacer po plaży Kolibki-Gdynia... a potem (równie kosztowna, co pyszna) pizza w Sopocie. Goja była bardzo podekscytowana, spacer trochę ją wyciszył, a w kurorcie w restauracji już zachowywała się jak „dama” 😊. Ewa musiała za każdym przejazdem nas odprowadzać do samochodu… jeśli wsiadła pierwsza do swojego, to Goja była jak kamień, nie do ruszenia i patrzyła z uporem na Ewę… miesiące wspólne tak dużo jej dały... To jest wrażliwy, emocjonalny i mądry psiak… Myślę też, że wersja Ewa + Cindy (bez Marleya i Daisy) bardzo się Goi podobała…
W sobotę, natomiast, pojechałyśmy wesprzeć fundacyjny team w kwestowaniu. Goja cały czas musiała mieć Ewę w polu widzenia.
Skoro tak, to ja, dla równowagi, kwestowałam z Cindy!
Goja bardzo dobrze zachowywała się na imprezie i ani masa psów, ani ludzi nie robiła na niej wrażenia… A i pogoda była w sumie ok, chociaż na początku padało… (więcej zdjęć z imprezy jest na Fb)
W niedzielę rano poszłyśmy na spacer po lesie, zrobiło się duszno… a lesie jest zawsze trochę chłodku… Goja zwęszyła jakieś tropy i biegała, jak szalona…
zmęczona...
a potem spokojnie do domciu...
Dominika i Binek - 2019-08-13, 09:59 kochana Gojka. Myślę, że jeszcze pare miesięcy i będzie już tylko szukać swojej "nowej Pańci" brawa dla dziewczyny za piękne i grzeczne kwestowanie!Angelika i Spike - 2019-08-13, 11:12 dziekujemy Ci Bogna za wsparcie naszego stoiska swoją osobą wraz z Gojka