Wysłany: 2018-08-31, 21:25 GOJA ma już dom w Gdańsku - 562
Kilka dni temu dzięki współpracy ze schroniskiem w Zielonej Górze, pod naszą opiekę trafiła ok. 7 letnia suczka, Goja. Goja została porzucona przez swojego poprzedniego właściciela i znaleziona w okolicach lasu.
Chwilowo tymczasowała u naszej Klaudii, gdzie dała się poznać jako pogodna, energiczna sunia, nie do końca panująca nad emocjami na spacerach Prawdopodobnie będzie też konieczność popracowania nad zostawaniem w domu. Niestety doszło także do sprzeczki o zasób z sunią - rezydentką, w której ucierpiało ucho Rajli (rezydentki) oraz ręka Maćka, partnera Klaudii.
Dzisiaj Goja pojechała do swojego docelowego DT w Gliwicach, gdzie tymczasowo zamieszkała z Beatą oraz jej sunią. Podróż przebiegła spokojnie.
Mamy w planach spotkanie z behawiorystką, celem oceny suni oraz dobrania najbardziej trafnego planu pracy z Goją
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-01, 10:07
witam,
powitanie , zapoznanie z nami i psiakami Niunią i Bessi było bardzo fajne. Psiaki się obwąchały , na mnie Goja prawie wskoczyła Okazało się ze nie ma absolutnie zadnych problemów z wchodzeniem po schodach
_________________ Beata i Niunia
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-01, 10:14
Nie wiem czy się zapisał mój poprzedni post , więc piszę jeszcze raz .
Goja jest w miarę grzeczna , na spacerze idzie całkiem dobrze , zaczyna niemiłosiernie ciągnąć gdy ją coś zainteresuje
W domu jest z nią bardzo ciężko
Nie toleruje królika - musiałam go wczoraj ewakuować z salonu do małego pokoju . Niestety Gaja potrafi tam wejść - skacze i otwiera wszystkie drzwi .
Miałyśmy już kilka pokazów agresji i jestem tym przerażona . Muszę ja mieć cały czas na oku
Beata, trzeba ją czymś zająć.
Węchowo, ruchowo, oraz jeśli coś kradnie że stołu lub z innych części domu, to wymieniaj na coś dla niej bardziej atrakcyjnego.
Weź pod uwagę że jest w ogromnym stresie. Nowe otoczenie, zapachy, psy króliki itp.
Czy Goja była na intensywnym spacerze już? Takim do zmęczenia?
_________________ Nowy dom Spajkusia od '16
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
/ Lola (*), 2024-2025
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-03, 16:05
Gaja jest pannicą która myśli ze wciąż jest szczeniaczkiem. Spacery z nią są miłe . Rano i wieczorem idziemy na spacer ponad 3,5 km . W ciągu dnia wychodzimy jeszcze trzy razy na spacery około 1 km . Zabawy ze smaczkami średnio jej odpowiadają . Naleśnik i inne podobne zupełnie odpadają bo rwie na strzepy wszystko co jest materiałowe . Smaczki wrzucone w pudełko - ok ale po roerwaniu pudełka już jej nie interesują . Lubi przeciąganie liny , szarpanie . Lubi biegac z innymi psami - ale już z sukami nie da rady ( POTRAFI KŁAPNĄC ZĘBAMI )
_________________ Beata i Niunia
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-03, 16:13
Opanowujemy skakanie na ludzi - już nie jest tak nachalna jak w pierwszy dzień . Nie wspina się tez tak często na meble . Ale jak wyczuje jedzenie to ciężko ja opanować . W kwestii przyjmowania pokarmu jest oporna . Je mało i niechętnie ( jeśli jest to karma ) Wsypałam dzienna porcję do plastikowego pojemnika i dodam pachnące smaczki , karma przechodzi zapachem i jada w małych porcjach . Goja jest dosyć szczuplutka , są wyczuwalne żebra . Wyczułam też jakiegoś guza w okolicy kręgosłupa . Uszy są dosyć brudne . Zauwazyłam również dosyć czeste drapanie ( może to alergia ? ) Ma również kołtuny na ogonie nadające się do wycięcia .
_________________ Beata i Niunia
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-03, 16:17
Przy zabieraniu różnych rzeczy wymienia się jedynie na chleb lub bułkę . Ani jeden raz nie zamieniała się na smaczki . Zaczyna też oddawać rzeczy na komendę zostaw
_________________ Beata i Niunia
Beata i Niunia
Dołączyła: 13 Mar 2018 Posty: 19 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-09-03, 16:21
Ponieważ nie otrzymałam dokumentów dotyczących szczepienia sama skontaktowałam się z weterynarzem ze Swiebodzina i mam nadzieję ze wyśle mi odpis zaświadczenia o szczepieniu . Ze względu na jej zachowanie jest to niezwykle istotne .
Kochani, Goja dzisiaj musiała zmienić DT. Pojechała do naszych niezawodnych Jasia, Justyny oraz Nestora i Lenora. Niedawno przyjechali do domu, trwa właśnie zapoznawanie psiaków, trzymamy kciuki za spokojną noc i bardzo, bardzo dziękujemy za pomoc
Po otrzymaniu filmu z zapoznania psiaków z Goja od razu widać, że chłopaki ładnie ja ustawiają.
Na pewno więcej filmów się tutaj pojawi, ale ten pierwszy był dla naszych oczu aby zobaczyć Gojke w rzeczywistości
I mega, ale to mega dziękujemy kochani!!!
Jesteście wspaniali! Czekamy z niecierpliwością na Wasze wpisy i fotki. Już nam trochę kamień z serca spadł. Czekam na rzetelne poznanie dziewczyny, a wiem że z Wami się to uda bez problemu 😁
_________________ Nowy dom Spajkusia od '16
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
/ Lola (*), 2024-2025
Goja podczas dotychczasowego pobytu u Jasia i Justyny dała się poznać jako pojętny, potrzebujacy bliskosci czlowieka pies. Nie ma w niej agresji w stosunku do człowieka. Sytuacje, ktore jej nie odpowiadaja, probuje rozwiazywac lapaniem reki w pysk, wiec nad tym na pewno bedzie trzeba pracowac. Nie sa to mocne zlapania, nie zostawiaja sladow. Dobrze dogaduje się z rezydentami: Lenorem i Nestorem.
Stosunek do suk nadal stanowi swego rodzaju zagadkę, gdyz podczas 2-dniowego pobytu w DT u Beaty czesto powstawaly nieporozumienia pomiedzy Goją a rezydentkami, zas obecnie takiego problemu nie ma, Goja byla na spacerze z sukami, z ktorymi nie bylo ani jednego spiecia, za to byla dobra zabawa.
Dzisiaj odwiedzila weterynarza, zostala zalozona jej ksiazeczka zdrowia, obejrzany guzek na grzbiecie (poki co do obserwacji), zostala powtornie zaszczepiona i odrobaczona. Miala takze pobrana krew do badania, jezeli w krwi wszystko bedzie ok, bedziemy umawiac ją na sterylizację.
Niestety byly dwa niemile incydenty między Goją a psami Jaśka - jeden sprowokowała Goja, w drugim zaś to ona oberwała... Po powrocie Jaśka i Justyny do domu, przy okazji powitania Justyny ze wszystkimi psami, Nestor prawdopodobnie poczuł się zazdrosny o jej uwagę, i wystartował do Goi, która zresztą nie pozostała dłużna i się broniła. Skończyło się na dwóch niedużych rankach na pysku Goi.
Drugi incydent został spowodowany przez Goję, Lenor leżał pod stołem, Goja w pobliżu, jednak mając go na widoku. Kiedy chciał wstać, Goja na niego skoczyła, zaś na nich Nestor. Trwało to kilka sekund, psy zostały rozdzielone, bójka spowodowała ukruszenie jednego z kłów Goi... Po konsultacji z weterynarzem, prawdopodobnie nie będzie trzeba usuwać reszty kła, Goja normalnie przyjmuje pokarm i nie sprawia wrażenia jakby pozostała część zęba ją bolała.
Poza tym - psy żyją w zgodzie, wspólnie chodzą na spacery, bawią się. Goja zostaje sama w domu, nie niszczy. Wychodzi na 3 spacery dziennie, każdy po ok. 30min, co jest dla niej zupełnie wystarczające, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że każdy z nich odbywa się z innym psem, więc jest na pewno intensywniejszy niż gdyby wychodziła sama.
Wyniki krwi: prawidlowe, pomijając lekko podwyzszony ALT. Poza tym, Goja to okaz zdrowia. Poszerzymy badania o profil tarczycowy, koniecznie chcemy też zrobic RTG bioder i kregoslupa - prawdopodobnie przy okazji sterylizacji, za jednym znieczuleniem. Być może jej zachowanie, drobne ataki na inne psy mają podłoże zdrowotne. Planujemy również konsultację behawiorystyczną.
Moim zdaniem, z tego co wiemy na ten moment, wymarzony dom dla Goi to dom bez innych zwierząt i bez małych dzieci, najlepiej z ogrodem. Dom świadomy, który nie da sobie wejść na głowę i będzie potrafił jej jasno pokazać granice, co można, a co jest niepożądane.
Dzisiaj Goja przeszła ostateczne wycinanie kołtunów, czesanie i... kąpiel! Zniosła ją spokojnie, choć bez zachwytów i z miną zdecydowanie pełną wyrzutów
Witam
Goja trafiła do mnie w nocy z piątku na niedzielę. Podróż z Tarnowskich Gór, z przystankami w Katowicach i Toruniu, przetrwała I chyba nie było jej najgorzej, bo grzecznie albo oglądała krajobrazy wokół albo spała. Wczorajszy dzień, widać było, że dla Goi był pełen wrażeń. Była bardzo poddenerwowana, dziś już trochę z tym lepiej. Właśnie po porannym spacerze grzecznie śpi Goja wymaga pracy, temperamentu ma aż nadto, ciągnie na spacerze, ale wydaje się być bardzo mądrą sunią, bo wszystko łapie w lot Więc wydaje się, że to tylko kwestia czasu. Jednak dwa problemy są pilne. Jeden to to, że niezbyt chce jeść. Wczoraj nie jadła niemal w ogóle. Dziś wymieszałam jej karmę ze smaczkami, polałam trochę wodą, by przeszła zapachem. No to trochę zjadła, choć bardzo niewiele. Drugi problem to zostawanie w domu. Nie jest w stanie mnie z domu wypuścić. Moje wyjście na dosłownie 3 minuty skończyło się podrapaną ścianą i ościeżnicą wokół drzwi. Przez cały czas szczekała i drapała. I przyznam się, przeraża mnie, w kontekście jutrzejszego wyjścia do pracy...
Wiek: 61 Dołączyła: 18 Wrz 2010 Posty: 24955 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-10-07, 18:12
Aniu, wiem, że to łatwo powiedzieć, ale ... powinnaś wziąć kilka dni wolnego z pracy, żeby Goja się przyzwyczaiła do Ciebie i do nowego miejsca i w tym czasie ćwiczyć wychodzenie.
_________________ Pozdrawiam,
Warna z Sarą i Lesią
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017, Dala 2007-2022, Pypeć 2010-2024
Z jedzeniem już zaczyna być lepiej Gorzej z zostawaniem w domu... Drzwi wejściowe, zabezpieczone taśmą i grubym papierem, dziś, po 4 godzinach nieobecności, zastałam porysowane, na brzegach również jej zębami... A niestety nie mam możliwości wzięcia urlopu
Goja bardzo potrzebuje człowieka. W życiu nie widziałam psa, który tak lgnąłby do innych. Kto dosłownie o człowieka woła szczekając pod drzwiami, zostając samym w domu...
Czy przed Twoim wyjściem Goja ma spacer, który nieco by ją zmęczył?
I czy zostawiłaś jej np. Konga zapełnionego różnymi pysznościami, który by ją zmęczył i rozładował jej napięcie?
_________________ Nowy dom Spajkusia od '16
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
/ Lola (*), 2024-2025
Kochani, dzisiaj Goja niestety musiała znów zmienić DT. Pojechała do Łodzi, do naszej Ewy i psiego towarzystwa: Cindy, Marleya i Daisy, gdzie mamy nadzieję, że zrównoważone psie towarzystwo da jej dobry przykład i panna nabierze manier
Gojkę przywiozłam wczoraj... podróż ok zapoznanie z moimi psami też pięknie..
pierwszy raz została praktycznie od razu po powitalnym spacerku, została na zewnątrz z Deizą.. dały sobie laski radę drugi raz została na chwilkę sama w domu już.. po długim spacerze i krótkim treningu - zapoznanie z klikerem.. z samym zostaniem było trochę gorzej ale jakoś się uspokoiła.. jak wróciłam drzwi całe, z psami wszystko ok..
dziś została na dłużej ale tez zostawiłam ją na zewnątrz z Deizą.. po długim spacerze kolejna seria ćwiczeń i jak czekała w domu aż skończę z trening z Deizą to już w domu było szczekanie i kolejne próby skakania na drzwi.. parę razy ją uspokajałam wiec z Deizą skończyłam trening.. po jej treningu znów została w domu bo wzięłam Marleya i było już zdecydowanie lepiej..
wieczorami pada, spacery i na razie proste ćwiczenia ja wymęczą..
co do ćwiczeń, fajnie załapała kliker ale jeszcze żarcie nie jest dla niej super motywatorem.. na kolację zjadła tylko pół porcji bo nie chciało jej się już ćwiczyć
wyrobi się dziewczynka
w czwartek idę z nią do szkoleniowca do którego zaczęłam z Deiza chodzić ostatnio więc na pewno podpowie mi kilka rzeczy
na spacerku Goja biega na lince, ładnie się pilnuje, dużo węszy, lubi pobiegać za piłką ale potrafi się strasznie przy tym nakręcić więc jak na razie ograniczam te zabawy
problem mam tez mały z kotem.. pierwsze poznanie było ok ale potem kot na podwórku zaczął uciekać i niestety przerodziło się to w gonitwę.. bardziej chciałaby go poznać albo nakłonić do zabawy - tylko w jej wersji on ma uciekać a ona ma go gonić a mojemu kotkowi się to nie podoba.. ale i to jakoś ogarniamy bo teraz wszyscy śpią w niedaleko
poza tym to mega pozytywny psiak, jest psem aktywnym wiec wierzę ze szybko nauczy się co i jak ale jeszcze trochę pracy nas czeka żeby ustabilizować jej zachowania
wierze ze w przyszłym tyg będzie już o wiele lepiej jak się trochę zaaklimatyzuje
_________________ Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum