Forum Fundacji Warta Goldena Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.
PSY FUNDACJI - FELIKS - 150
Rufiakowa Amcia - 2012-08-14, 20:40
Wiki Megulowa napisał/a:
Korbulowa Familia napisał/a:
Barbara napisał/a:
Marcina I LOBO napisał/a:
O matko!!.jak cudna sznupka
Zgadzam się - on jest po prostu cudowny
A ja się podpisuję pod tym...
ja też <33 jest przeboski że tak go musiało to spotkać, bidulek
To przecież i ja zacytuję wszystkie przedmówczynie! Tak Felek, jesteś boski!Grażka i Feliks - 2012-08-16, 11:15 Feluś bardzo ale to BARDZO dziękuuje za tak miłe komentarze
Rufiakowa Amcia - 2012-08-16, 11:22 Jęziorek! A to pierwsze zdjęcie trzeba gdzieś wstawić, tylko jeszcze nie wiem, gdzie. Jest godne plakatu!Grażka i Feliks - 2012-08-29, 13:24 Od dziś zaczynam Felka stanowczo odchudzać... musi schudnąc ponieważ inaczej nie będzie miał operacji na tą chorą łapkę.Pani doktor boi się że w trakcie zabiegu może mu serce nie wytrzymać.A do tego jeszcze dochodzą leki na padaczkę.
Niestety będe musiała go przegłodzić.Nie widze innej opcji tym bardziej że ruch ma zerowy.
A chce to jak najszybciej załatwić bo Felkowi już pogorszył się stan stawów przez brak ruchu i też mięśnie zamiast mu się regenerować to znowu bardziej zanikły.
w przyszły poniedziałek mam znowu dzwonić i bedziemy już działać. Mam nadzieje.Grażka i Feliks - 2012-08-30, 15:15 Dostaliśmy dziś obróżkę. Jest fantastyczna ! A Felek jeszcze piekniej teraz wygląda na spacerkach
Fotki pocykam przy najbliższej okazji:)Może dziś bo prawdopodobnie wybierzemy się nad wodę.
Będę teraz musiała częsniej z nim jeździć pływać że mieśnie odbudował bo jak wcześnie wspomniałam jest tragedia.Strasznie się męczy. Przy wstawaniu coraz częsciej musze mu pomagać
Od wczoraj dostaje po trzy małe garście na cały dzień a jego wzrok mówi "Jak mnie możesz tak karać,co złego zrobiłem"
Mam bardzo wielka nadzieję że Felek jaknajszybciej dojdzie do formy bo też niestety latka lecą..A mnie tez tak serce boli widząc go w złym stanie goldenek2 - 2012-08-30, 17:15 Grażka, mój Czarek miał też takie objawy..... Jeździłam z Nim 3 razy w tygodniu na pływanie, ale to, niestety, niewiele dawało .... Grażka i Feliks - 2012-09-19, 22:43 Witamy!
Jutro jedziemy na badanie serduszka Fela tak więc trzymajcie mocno kciuki i łapki za dobre wyniki:) Ja już się zamartwiam że coś nie wyjdzie tak jak trzeba bo niestety choroby trzymają się go jak rzep psiego ogona..
I już jesteśmy wstepnie umówieni na zabieg w przyszłym tyg. Tak więc na zjeździe nie będzie w dobrej kondycji na jaką miałam nadzieje ale i tak Was odwiedzimy
a pomijając zdrówko to cud miód i malina Co prawda mam teraz dosyć głośno w domu bo Feliks szczeka non stop:P wiadomo z nudów:p Więc tez się nie moge doczekac porządnego wymęczenia go na spacerze żeby mieć dla siebie chociaż godzinkę spokoju w ciągu dnia Barbara - 2012-09-19, 22:44 Kciuki trzymamy Aga_TRuficzkowa - 2012-09-19, 22:48 Trzymamy bardzo mocno Rufiakowa Amcia - 2012-09-20, 06:06 Kciuki trzymamy i paszczę buziamy Grażka i Feliks - 2012-09-29, 08:57 Witamy!
Muszę napisać o Felka serduszku bo własnie zauważyłam że post się nie pojawił..
A więc na usg wyszło wszystko w porządku ale EKG hmm... wiem na razie tyle że pojawiły się jakieś bloki na wynikach i Pani doktor musiała się nad tym zastanowić czy to faktycznie coś z sercem Felka czy przez to że się tak wiercił i był zestresowany.
W poniedziałek więc dzwonie w sprawie kolejnej konsultacjji. I może bedzie już podjęta decyzja co z łapką,
P.S Aparat mam już naprawiony więc może nawet dziś zrobimy Feliksowi sesyjkę bo dawno już się nie pokazywał Grażka i Feliks - 2012-09-29, 09:04
a tak Feliks się nauczył nad ranem wskakiwac mi na łożko.Zawsze o tej samej godzinię się budzi po czym patrzy czy spię i hop. I tak do 8.00 kiedy to sam już przypomina się o tabletki
I nawet zmiana na prawej łapce się załapała.
Ooo i oczywiście nie chce wywoływac wilka z lasu ale dziś mamy 49 dni bez ataku.Aga_TRuficzkowa - 2012-09-29, 18:35 Jejku 49 dni to już chyba dużo jak na Felka !!
Bardzo dobra wiadomość Grażynko Grażka i Feliks - 2012-09-30, 11:10 Dziś okrągła 50tka Tak tak to bardzo dużo jak na niego.Widać bromek zadziałał.
Bo ogólnie to podczas leczenia mieliśmy tylko jeden rekord i wynosił 37 dni.
ale niestety coś za coś.Felek strasznie jest słaby po dostawieniu bromku..Grażka i Feliks - 2012-09-30, 14:10 Piekna pogoda więc pojechaliśmy na pola. Jak się Feluś ucieszył:) Dawno nas już nie było tam z racji łapki..
Kilka fotek
M!S!A - 2012-09-30, 14:57 Piękne fotki, jak dobrze Cię widzieć Felusiu Cieszy mnie ten sukces jeżeli chodzi o dni bez ataku, ale martwi to osłabienie. Grażynko a może trzeba mu podać coś na wzmocnienie? Wet nic nie mówił?Ewa i Cindy - 2012-09-30, 18:44 oj Felek.. tyś przepiękny.. chłopaku tylko zyskuj siły żeby móc biegać częściej na polach.. bo z tą trawką ci do mordy Grażka i Feliks - 2012-10-08, 12:21 Jeteśmy bardzo zasmuceni że nie dojechaliśmy Planowo pojawić się mieliśmy w niedziele ale Felek niestety jak to zresztą Felek coś dorwał na dworze do jedzenia i dostał biegunki. Cały wczorajszy dzień to masakra była. Teraz troszkę się poprawiło ale cóż chyba bez wizyty u weta się nie odbędzie, A obiecuję sobie za każdym razem że będę mu zakładała kaganiec ale on ma takie biedne ślepka i zawsze mnie ubłaga...
Wielka szkoda
Dziś dzownimy do Pani Doktor i zobaczymy czy ma nareszcie jakieś wieści dla nas w sprawie łapki Felka.
Ataku dalej nie miał.. Hmm ale nawet z takiego długiego czasu bezatakowego przestaję się cieszyć. Nie ma już mojego kochanego rozbawionego Feliksa. Ubolewam nad tym strasznie.Bromek cały czas pogarsza jego samopoczucie Gdy chce wstać to udaję mu się to min.za trzecim podejściem. Nie ma siły.Muszę go podnosić. Przewraca się. Łzy mi się kręca w oku gdy to widzę. On ma dopiero 5 lat a jego stan wskazuję na przynajmniej 10l.
Pani Doktor powiedziała że to i tak nie jest duża dawka jaką mu podaję. Ale przy najbliższej wizycie będę się upierała żeby jeszcze ją zmniejszyć. Przypominam że dostaje 2*0,5. Straszna to jest choroba. Jak na razie Feliks nie ma życia takiego jakiego powinien mieć pies. Zabawy,skakanie,bieganie,wycieczki.zostaje mu tylko leżenie w domu.M!S!A - 2012-10-08, 12:27 Grażynko ale skoro wet dał taka dawkę to może nie ma co się upierać o zmniejszanie skoro to skutkuje io nie ma ataków. Może musi minąć trochę czasu jeszcze aby to wszystko się wyregulowało. Jest to straszne co opisujesz, jednak trzeba mieć nadzieję, że wszystko wróci do normy i radosny Felek i brak ataków.Marcina I LOBO - 2012-10-08, 12:31 Grazynko Na Aureii była sunia Kaja ,teraz juz wyadoptowana,która równiez była leczona Luminalem i Bromkiem.Jej stan był również zasmucajacy,ale z tego co wiem ,wiele wróciło do prawie- normy.W Wolnej chwili mozesz przejrzec jej watek, na pewno poprawi Ci humor,i da nadzieje
Pozdrawiam i Głowa do góry Bedzie dobrze
Pozdrawiam Marcina I LoboGrażka i Feliks - 2012-10-08, 12:41 Po prostu jest mi bardzo żal Feliksa że tyle przeszedł a teraz nie może nawet pobawić się z innymi pieskami bo brakuje mu na to sił.
Mineły dwa miesiące od wprowadzenia bromku i jest gorzej z każdym dniem. Pani Doktor tłumaczyła mi oczywiście że to przejściowe ale że po miesiącu bedzie się poprawiać. Odwiedzimy z Feliksem lecznice i pewnie dowiem się czegoś więcej.
Tak, tak z wątkiem Kajusi jestem na bieżąco Tak właśnie się wspomagam w tym żeby mnie nadzieja nie opuszczała czytając wątki psiaków które pomimo choroby żyją normalnie.PiotrK. - 2012-10-08, 12:41 Felix znaczy 'szczęśliwy'
rzeczywiście, ma chłopak szczęście, że w tych okolicznościach jest po Waszą opieką...Dorota i Jenny - 2012-10-08, 22:23 Grażynko, a ten bromek w jakiej postaci Felek dostaje? W płynie czy w proszku?Aśka Axelowa - 2012-10-09, 12:31
Dorota i Jenny napisał/a:
Grażynko, a ten bromek w jakiej postaci Felek dostaje? W płynie czy w proszku?
Bromek w płynie jest podobno lepiej wchłanialny i psy lepiej go tolerują.
Czy badaliście już stężenie bromku we krwi Felka? Jaki jest jego poziom...?
Biedny Feluś... Dorota i Jenny - 2012-10-09, 13:44
Aśka Axelowa napisał/a:
Bromek w płynie jest podobno lepiej wchłanialny i psy lepiej go tolerują.
Czy badaliście już stężenie bromku we krwi Felka? Jaki jest jego poziom...?
Biedny Feluś...
Dlatego o to pytam, Kaja u nas dostawała bromek w proszku i na początku bardzo dużą dawkę. Wtedy była nie do życia, szybko wymusiliśmy na lekarzu zmniejszenie dawki, w rezultacie było w miarę dobrze, ale po przeprowadzce do stałego domu, zamieniono jej bromek na płynny roztwór i teraz co do sprawności fizycznej jest rewelacyjnie. Mieliśmy okazję się przekonać naocznie, że Kaja jest w znakomitej formie.