To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACJI - FELIKS - 150

Warna - 2013-01-25, 16:38

Grażynka z Felusiem pojechali - Paweł pomógł Felkowi wsiąść do pociągu. Wszystko jest w porządku, mam nadzieję, że podróżni pokochają Feliksa tak bardzo, jak ja.
Powiem Wam jeszcze, że ja nie widziałam takiego przywiązania psa do człowieka - Felek jak Grażyna znika mu z oczu, to natychmiast buczy i chce, żeby wróciła, albo po prostu za nią idzie. On nie jest w stanie sobie wyobrazić, żeby Grażyny koło niego nie było. Tej pary nie będzie można rozdzielić. Felek się po prostu zakochał po swoje piękne, długie uszy.

A to FELUŚ takim, jakim go widzę i jakim go kocham (zdjęcia robione dziś rano):


Korbulowa Familia - 2013-01-25, 20:19

Grażynko dotarliście? :)
Ja już liczę na to, że jak Feluś się podkuruje to zjawię się z Korbką na jakimś wspólnym spacerku ;)

Grażka i Feliks - 2013-01-25, 20:20

Napiszę na szybko że dotarliśmy do domku :) Później będą pełne realcję bo trzeba się jakoś ogarnąć.
Barbara - 2013-01-25, 20:29

No to super , że jesteście :) Jestem u Was jutro :)
Ewa i Cindy - 2013-01-25, 20:59

jezu.. jaki on piękny.. a sierść ma jak aksamit na tych zdjęciach.. :)
mam nadzieję ze podróż minęła wam spokojnie i bez większych przygód.. odpocznijcie i dajcie znać jak nóżka :)

Warna - 2013-01-25, 21:04

Jest piękny, ma wspaniałą sylwetkę, łepek to już w ogóle jest mistrzostwo świata. A misiaczek z niego nieprzeciętny - tylko głaskać i się przytulać.
Grażka i Feliks - 2013-01-25, 21:45

W wagonie było dosuć tłoczno za raz po wejściu dlatego musiałam bardzo uważać żeby Felusia mi nie stratowali.Ale udało się przetrwać.W przedziale trafili nam się ludzie przyjaźnie nastawieni więc nie było problemu.A dwie panie siedzące na przeciwko,ściskające nogi żęby Felkowi było wygodnie to już w ogóle bomba.Tylkiem leżał na korytarzyku bo inaczej się nie dało.Cała drogę przespał.Parę razy tylko podniósł głowę jak coś zaszeleściło :P
Przy wysiadaniu znowu panika. Musiałam na chamca popchać go w strone wyjścia i wziąc na ręce.Jak to zrobiłam?hmm.Nie wiem :D Nie łątwo podnieść 42kilowego cielaczka(tak na prawda to idealna waga dla niego żeby nie było :D ) i przekroczyć z nim przepaść :)
Pod domem załatwił wszystko co trzeba i nagle zerwał się do biegu :P Zapomniał o łapce która utrudnia mu ruch :P
Dałam mu zasłużone jedzonko i dużo picia.Teraz misiaczek ładnie śpi.

Warnie i Pawłowi jeszcze raz wielkie podziękowania za super gościnę i w ogóle wszystko:)
Pani Basi oczywiście również że nam zorganizowała podróż(znowu się powtórze) i za wszystko :-)
I wszystkim którzy się przyczynili że Felek teraz śpi z "naprawioną" łapką :-) :rotfl:
Za wszystkie zaciśnięte kciuki i łapki również ;-) ;-)

Warna - 2013-01-25, 21:56

Grażynko, tak bardzo się cieszę, że macie to już za sobą. :-D Ucałuj Felusia ode mnie i od Nercia. :-D
goldenek2 - 2013-01-25, 22:23

Najważniejsze, aby Feluś był zdrowy. Najwięcej Grażka to Ty robisz dla tego psiaka. A jak Warna pisała, to nic dziwnego, że jesteś całym jego światem :-D
Grażka i Feliks - 2013-01-27, 15:53

Wszystko u nas gra:) Wczoraj dostał antybiotyk zaserwowany przez ciocie Basię(nie wspominam już że zastrzyk nie zrobił na nim żadnego wrażenia bo to już wiadome że Fel na takie rzeczy po prostu leje :P )
Staram się żeby za dużo po domu nie chodził bo spacerki to raz dwa i do domciu. Feliks akurat należy do psiaków które od razu się załatwiają po wyjściu z domu. Mieszkamy na parterze więc też nie ma jakiegoś większego problemu. Chociaż chyba Fel trochę robi z siebie wielką ofiarę losu bo jak mamy do pokonania te 7 schodków to patrzy na mnie we wzrokiem wnieś mnie :D a jak mu nie pomogę to się nie ruszy:P Oczywiście o podnoszeniu nie ma mowy bo nie dam rady ale dźwigam mu tyłek do góry i jakoś wchodzi z miną męczennika:P Dodam, że go to raczej nie boli bo bym z pewnością zauważyła. A jak widzi miskę z jedzeniem to jakoś łapka nie przeszkadza mu w podskakiwaniu. Dziwne :D :D

Warna - 2013-01-27, 15:58

Już się denerwowałam i dzwoniłam i do Ciebie i do Basi, ale żadna z Was nie chciała ze mną gadać, więc dzięki, że napisałaś. Ucałuj Felka od nas gorąco.
Czy Basia zdjęła mu również wenflon?

Grażka i Feliks - 2013-01-27, 16:03

A bo właśnie babcia do mnie dzowniła i pytała czy dałam Feliksowi juz jeść bo on jest teraz biedny :D I pewnie dlatego nie odebrałam ;p

Wenflon zdjełam mu jeszcze przed tym jak do pociągu wsiadaliśmy. Dałam radę.Krew się nie polała :P A Feliks spał i nawet nie zauważył że mu coś tne nożyczkami :)

Barbara - 2013-01-27, 16:10

Przepraszam Warno ale spałam :) Mój syn miał wczoraj studniówkę więc odbierałam ich nad ranem, oczywiście wcześniej nie spałam - no i musiałam odespać.
Warna - 2013-01-27, 16:31

No to super, że wenflonu już nie ma, a Basia troszeczkę pospała. :-D
Barbara - 2013-01-27, 16:37

A Feliś ma się świetnie :) Po prostu pieści się jak to facet.
Grażka i Feliks - 2013-01-28, 20:17

Druga dawka antybiotyku za nami :) W środę kończymy serwowanie zastrzyków i ściągamy opatrunek. Felcio czeka na ten dzień z utęsknieniem :P
Dziś nawet już biegał i zachęcał swoją mała koleżankę(york) do zabawy ale ta uciekała ze strachu a jej Pan też trochę przestraszony że Feliks ją pogryzie :D :D
Tak więc jest dobrze :)

Warna - 2013-01-28, 20:18

Bardzo się z tego powodu cieszymy. :-D :-D :-D
Rufiakowa Amcia - 2013-01-28, 20:39

Grażka425 napisał/a:
Dziś nawet już biegał i zachęcał swoją mała koleżankę(york) do zabawy ale ta uciekała ze strachu a jej Pan też trochę przestraszony że Feliks ją pogryzie :D :D


No przecież goldeny nie gryzą yorków... One je wciągają nosem w całości :mrgreen:

Feliś, dzielny chłopak jesteś! :D

Atkaa - 2013-01-29, 11:25

Widze, ze Felus z przedsionku przeniosl sie do gotowych:) czyzby kiedys przyszedl czas rozstania sie Felka z Grazynka?
Barbara - 2013-01-29, 11:28

Atkaa napisał/a:
Widze, ze Felus z przedsionku przeniosl sie do gotowych:) czyzby kiedys przyszedl czas rozstania sie Felka z Grazynka?

Feliś ma ustabilizowaną padaczkę, czas bez ataków jest już dość długi, łapki zdiagnozowane, wiemy o nim już wystarczająco dużo aby przenieść go z przedsionka :)
Ale to wcale nie znaczy, że rozstanie się z Grażynką :)

goldenek2 - 2013-01-29, 12:05

[quote="Barbara"]
Atkaa napisał/a:

Ale to wcale nie znaczy, że rozstanie się z Grażynką :)




:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Tym bardziej, że psy padaczkowe są wrażliwe do potęgi n ....

Atkaa - 2013-01-29, 15:13

Zaloze sie, ze Grazynka go nie odda :D
Grażka i Feliks - 2013-01-31, 13:18

Opatrunek ściągniety.Kuracja betamoxem też skończona. Czekamy na zdjęcia szwów.Swoją drogą ciekawe jak Pani Doktor to zrobi jak Fel nie pozwala sobie dotknąć łapki :D

Rana się trochę ślimaczy więc staram się cały czas żeby się wietrzyła i nie zkładam mu skarpetki.A też wkładam chusteczke między paliczki żeby mu to troche powycierać to maźlowate coś.

Grażka i Feliks - 2013-02-01, 00:34

Felciowi nie fajnie się ta rana jączy. Cuchnie trochę i taka jest zaślimaczona od strony poduszek. Posmarowałam mu dziś fioletem żeby jakoś temu zaradzić.Ale już i tak się cały wytarł. Nie wiem czy to tak powinno wyglądać ale poczekam do oceny Dr.Reni w poniedziałek.
Kamila i Oskar - 2013-02-01, 08:19

Grazynko a masz może Octenisept ? to taki płyn dezynfekujący do psikania na rane,
mi on zawsze pomagał przy tych sączących.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group