Forum Fundacji Warta Goldena Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.
PSY FUNDACJI - FELIKS - 150
Asia i Bella - 2013-02-25, 10:30 Strasznie długi ten czas oczekiwania.Barbara - 2013-02-25, 21:56 Wyniki już są. Byłyśmy dzisiaj zdjąć Feliksowi szwy i w końcu wyniki z Katedry Patologii Zakładu Patomorfologii i weterynarii Sądowej Uniwersytetu Przyr. we Wrocławiu dotarły.
Niestety wyniki są bardzo złe i potwierdzają chłoniaka złośliwego.
Badający: dr. Stanisław Dzimira
Rozpoznanie: Badaniem mikroskopowym preparatów stwierdzono bardzo liczne atypowe, monomorficzne komórki szeregu limfatycznego o niskim indeksie mitotycznym, t.j. cechy chłoniaka złośliwego (lymphoma malignum).
Obecnie został włączony natychmiast Encorton i jutro ustalimy konsultację w sprawie chemoterapii u dr. Hildebranda we Wrocławiu.
Niestety wszelkie leczenie jest leczeniem paliatywnym.
Bardzo proszę o wsparcie dla Grażynki - musi mieć siłę aby walczyć o Feliksa. Potrzebuje naszego wsparcia .Monia i Larsik - 2013-02-25, 22:06 Grażynko... my tu wszyscy jesteśmy z Tobą. Każdy miała nadzieję, że to już koniec tych 'rewelacji chorobowych'' ale niestety jest inaczej... Tyle już przeszedł ten Słodziak więc pokona i to- trzeba być dobrej myśli! Wiara czyni cuda - a ja mocno wierzę w to, że Feliś dojdzie do siebie! Najważniejsze jest to, że ma blisko Ciebie! To Ty jesteś jego przewodnikiem i przy Tobie czuje się bezpiecznie! Bardzo dziękuje Ci za to, że otworzyłaś całe serducho dla Niego.
Grażynko... Felisiu - całym serduchem jestem z Wami, trzymajcie się cieplutko!Warna - 2013-02-25, 22:07 A ja czytałam, że leczenie chłoniaka u psów daje bardzo dobre efekty i tego będę się trzymać.goldenek2 - 2013-02-25, 22:29
Warna napisał/a:
A ja czytałam, że leczenie chłoniaka u psów daje bardzo dobre efekty i tego będę się trzymać.
Nie można inaczej chociaż rozum podpowiada co innego a serce płacze.
Grażynko Asia i Bella - 2013-02-25, 22:52 Nie na takie informacje czekałam . Grażynko jestem myślami z Tobą, myśl pozytywnie, ja wierzę, a właściwie wiem że można wygrać z chłoniakiem. Mam nadzieję, że Ania od Bosmana nie będzie miała mi za złe, ale Bosman jest /był / właśnie przykładem, że można wygrać z tą chorobą, jego historię można poczytać na forum psi chłoniak. Prosiłabym tylko nie zwlekajcie z ustaleniem leczenia, bo to okropnie podstępne dziadostwo.Grażka i Feliks - 2013-02-25, 23:11 Nie wiem co mam napisać Wszystko miało być już z górki... Padaczka ustawiona,łapka prawię już wyleczona a tu nagle taka wiadomość
Feliks jest tak cudownym psem a tyle musi się wycierpieć Barbara - 2013-02-25, 23:40 Feliks od dzis już dostał Encorton , jutro umówię konsultację onkologiczną. Powinno się udać w najbliższych dniach.Marcina I LOBO - 2013-02-25, 23:50 Grazynko.Ty i Felus macie tutaj wielu przyjaciół ,którzy bedą Was cały czas wspierac w walce z chorobą.Pamietaj ,że w chwilach ciezkich ,jestesmy tutaj ,aby byc przy Was.
Ktos wspomniał tutaj Bosmana,od Ani,który dzielnie walczył i wyrwał dla siebie pare lat zycia .pomimo tak samo brzmiącej diagnozy.Miałam okazje poznac Bosmana i Anie osobicie i widziałam jakim wspaniałym cieszył sie życiem .
Mysle ,że pomogła by Ci wymiana doświadczeń,własnie z Anią..
Cały czas trzymam kciuki i wierze ,ze i Wam sie uda.Ewa i Cindy - 2013-02-26, 00:06 Grażyko i Feluś.. jesteśmy z Wami i mocno trzymamy kciuki..Ola,Marcin,Elsunia i Semu - 2013-02-26, 07:02 Grażynko gdybyś potrzebowała pomocy...My chętnie pomożemy.
Trzymaj się i nie poddawaj. Będzie dobrze, zobaczysz.Angela i Lunka - 2013-02-26, 08:35 A my wiemy źe musi być dobrze jeśli możemy w jakiś sposób pomoc jesteśmy chętni i chcemy i jesteśmy z Wami od pewnego czasu czytam o Felusiu i szkoda taki piękna pies i tyle w życiu już wycierpial i on powinnien być szczęśliwyKorbulowa Familia - 2013-02-26, 09:13 Grażynko...
Siedzę i ryczę, bo nie taki miał być wynik!!!!!!!!!!!!
Jakiegokolwiek wsparcia będziecie potrzebować to daj znać - wszyscy pomożemy ile tylko sił w nas!
Feluś faktycznie tak kochany i cudowny pies i tyle musi znieść Seba, Szeryf i Dziewczyny - 2013-02-26, 10:48 Pewnie wywołam burzę na forum ale ostatnio nawet rozmawiałem z Kamilą o innym psie z innej fundacji bo nie mogłem już czytać o jego zmaganiach a raczej o zmaganiach opiekunów w walce z nowotworem. 24.01.2013 o godzinie 18:30 pożegnaliśmy się z Naszym Kochanym Benem. Od przeszło 2 lat zmagał się z ciężkim nowotworem. Miał mięsaka w dużym opuszku tylnej lewej łapki. 3 razy miał wycinany (raz w klinice we Wrocławiu - dramat) i ostatni raz najlepiej przez naszego weta. W końcu niestety amputowaliśmy mu tę łapkę bo już na niej nie chodził. Wtedy odżył. Biegał sobie jeszcze na swoją kochaną łąkę przez ponad rok, aż tu nagle przed świętami osłabł i zaczął chudnąć. Nie będę się rozpisywał powiem tylko że na zdjęciu RTG klatki nie widać było serca tak ogromny miał przerzut. Można było jeszcze dawać sterydy i inne pierdoły ale proszę drogich Pań. LECZENIE NIE MOŻE BYĆ GORSZE OD CHOROBY. Mam więc pytanie ile z tych psów które były poddawane chemioterapii i innym leczeniom męczeniom, stresującym wizytom u wetów itp miało tak na prawdę szczęśliwe życie? Czy to nie jest problem w waszych głowach ( nie mówiąc że korzysta weterynarz robiący doświadczenia na biednym wymęczonym piesku). Czy któreś z was miało kiedykolwiek chemie czy rodziło kamień nerkowy (ja rodziłem) bo chemia rozpieprzyła nerki, czy pies powiedział wam jak boli i nie patrzył z wdzięcznością za cudowne życie tylko prosił swoimi pięknymi oczami "Proszę pomóż mi!" Grażyna zostań z Feliksem w domu jak najdłużej choćby to miało być bardzo krótko. Szkoda czasu i stresu. Zapewnij mu spokój i komfort u boku kochającej Pani. Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Nie chciałem zapewniać Benowi jeszcze jednego roku w takim stanie. Spędziłem z nim cudowny tydzień i zapamiętam go do końca życia: jak biegnie za ptakiem, jak skacze w lesie przez ogromny rów, jak wącha wiatr i kwiaty i biedronkę jak te same rzeczy były dla Niego codziennie inne i jeszcze bardziej ciekawe i zachwycające. Tak się przecież kocha życie, które tutaj i tak się kiedyś kończy. ON i tak zostanie w Twoim sercu. Trzymajcie się.Gośka i Cody - 2013-02-26, 11:01 ...Barbara - 2013-02-26, 12:48 Więc też się zastanawiałam i pytałyśmy też z Grażynką wetów jak to wygląda. Po pierwsze w większości przypadków psy bardzo dobrze znoszą chemioterapię- to nie jest tak jak u człowieka a po drugie jeśli psa teraz nie będziemy leczyć to w bardzo krótkim okresie czasu węzły chłonne szczególnie śródpiersiowe spowodują strasznie bolesne dla psa objawy- szczególnie powodujące zaburzenia oddychania , pies ma uczucie, że się dusi. Pytałam Panią Doktor kilka razy i powiedziała, że nie ma takiej opcji aby nie leczyć teraz psa. Jej zdaniem to jest niemożliwe. Należy przynajmniej podawać sterydy aby leczyć paliatywnie.
Absolutnie nie pozwolimy na to aby pies niepotrzebnie cierpiał i właśnie temu służy też to leczenie. Jeśli się uda życie psa ulegnie pewnemu wydłużeniu ale przede wszystkim zabezpieczymy go przed ogromnym bólem i stresem z tym związanym.Gośka i Cody - 2013-02-26, 13:39 ...Ola,Marcin,Elsunia i Semu - 2013-02-26, 14:00 Gosiu wiem o czym piszesz... a Ty Grażynko, ciesz się każdą wspólną chwilą...Asia i Bella - 2013-02-26, 14:40 A ja chciałabym się dowiedzieć Grażynko, jak czuje się Felek, czy zmieniło się coś w jego zachowaniu np. posmutniał? czy oddycha swobodnie?jak po tym Encortonie czy węzły zmniejszyły się choć trochę? jaką dawkę dostaje? czy był robione USG? Pewnie Pani doktor Ci powiedziała po sterydach Feluś będzie miał ogromny apetyt i będzie dużo częściej siusiał.Barbara - 2013-02-26, 14:44
Gośka i Cody napisał/a:
Muszę to powiedzieć, choć przychodzi mi to z wielkim trudem. W przypadku tej choroby, wcześniej czy później te potworne objawy i tak wystąpią, to jest nieuniknione
Z tego ,co zrozumiałam właśnie nie- później występuje osłabienie psa oraz pogorszenie jego stanu ogólnego ale nie występują objawy takie jak przy nieleczonej postaci chłoniaka.Barbara - 2013-02-26, 15:43 Udało mi się umówić wizytę u Dr. Hildebranda na piątek na godzinę 11.30. Na razie wiem tyle - nie wiem jak z transportem dla Grażynki.
Grażynka akurat nie odbiera więc później jakoś wszystko ustalimy.
Bardzo dziękuję Kasi od Miurki- Zorki za zgłoszenie chęci opieki nad Felisiem i Grażynką na miejscu na klinice Seba, Szeryf i Dziewczyny - 2013-02-26, 18:37 Widzę że Małgosia mnie zrozumiała. Oczywiście, nie miałem na myśli pozostawienie pieska bez pomocy farmakologicznej. Mój Ben też brał steryd w zastrzyku co tydzień i czasami lek przeciwbólowy, rzeczy które może w domu zrobić troskliwy opiekun ale z czasem zrobi się tak że Feliks będzie więcej czasu spędzał na stresujących podróżach niż w domu ze swoją kochającą Panią.Grażka i Feliks - 2013-02-26, 19:42
Asia i Bella napisał/a:
A ja chciałabym się dowiedzieć Grażynko, jak czuje się Felek, czy zmieniło się coś w jego zachowaniu np. posmutniał? czy oddycha swobodnie?jak po tym Encortonie czy węzły zmniejszyły się choć trochę? jaką dawkę dostaje? czy był robione USG? Pewnie Pani doktor Ci powiedziała po sterydach Feluś będzie miał ogromny apetyt i będzie dużo częściej siusiał.
Czy jest możliwość że po dwóch tabletkach wezły chłonne sie troszkę zmniejszą?Wymacałam właśnie Felka i wydaje mi się że jednak różnica jest. Dostaje 2x20mg.
Usg nie robiliśmy,czekamy na konsultacje z dr Hildebrandem więc pewnie wszystko zleci co będzie potrzebne.
Co do samego samopoczucia Felusia dziś leży cały dzień ale mam nadzieję że bd to kwestia przyzwyczajenia się organizmu do nowych leków. Z tym siusianiem to byłam w szoku bo na porannym spacerze chyba z 10 razy się załatwiał.A zawsze wysiusia się raz a porzadnie i mu to wystarcza.Grażka i Feliks - 2013-02-26, 19:51 Nie ma sekundy żebym o tym wszystkim nie myślała...Dziękuje za słowa otuchy.Chce myśleć pozytywnie ale na razie nie potrafię.Patrze na Felusia i nie mogę pozbyć się myśli że nasz wspólny czas w szczęściu został ograniczony...Cudowna mordka z wpatrzonymi we mnie ślepkami,oddana mi całkowicie,nie mająca pojęcia ile wspólnych lat zostało nam odebranych...Tyle go nieszczęścia spotkało...Bardzo jest mi trudno być silnągoldenek2 - 2013-02-26, 20:01 Grażynko, wiemy jak cierpisz