To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Fundacji Warta Goldena
Forum organizacji pomagającej psom rasy Golden Retriever w potrzebie.

PSY FUNDACJI - FELIKS - 150

Asia i Bella - 2013-02-26, 20:07

My też początkowo braliśmy taką dawkę Encortonu i węzły zmniejszyły się całkiem do fizjologicznych rozmiarów po 3 dobach, jeszcze zanim została podana pierwsza chemia. Encorton rozwala wątrobę dlatego wydaje mi się że Feluś powinien dostawać coś osłonowego np. Eseliv. Wiem doskonale jak się czujesz, ja nie potrafiłam przez pierwsze dni od diagnozy patrzeć na moją sunię i nie ryczeć, ale ten szok minie i przyjdzie radość z każdego dobrego dnia.
Barbara - 2013-02-26, 20:28

Sebastian napisał/a:
Widzę że Małgosia mnie zrozumiała. Oczywiście, nie miałem na myśli pozostawienie pieska bez pomocy farmakologicznej. Mój Ben też brał steryd w zastrzyku co tydzień i czasami lek przeciwbólowy, rzeczy które może w domu zrobić troskliwy opiekun ale z czasem zrobi się tak że Feliks będzie więcej czasu spędzał na stresujących podróżach niż w domu ze swoją kochającą Panią.

Nie wiem czy może ja nie wyraziłam się jasno i dlatego tak zostałam zrozumiana ale :
Feliks jedzie do Wrocławia aby ustalić cykl leczenia, leki i zalecenia i dalsze leczenie będzie prowadzone w Gliwicach . Nigdzie później nie będzie jeździł. To jednorazowa wizyta w celu postawienia diagnozy i ustalenia leczenia.

Barbara - 2013-02-26, 20:31

Asia i Bella napisał/a:
My też początkowo braliśmy taką dawkę Encortonu i węzły zmniejszyły się całkiem do fizjologicznych rozmiarów po 3 dobach, jeszcze zanim została podana pierwsza chemia. Encorton rozwala wątrobę dlatego wydaje mi się że Feluś powinien dostawać coś osłonowego np. Eseliv. Wiem doskonale jak się czujesz, ja nie potrafiłam przez pierwsze dni od diagnozy patrzeć na moją sunię i nie ryczeć, ale ten szok minie i przyjdzie radość z każdego dobrego dnia.

Właśnie tak zrobimy :) Tylko najpierw jeszcze konsultacja i zalecenia Dr. Hildebranda. Encorton też ma być jeszcze przeliczony do cyklu chemii- teraz został wprowadzony w standardowej dawce aby natychmiast zablokować węzły.

M!S!A - 2013-02-26, 20:44

Grażynko, niezmiernie mi przykro :( Bardzo smutna wiadomość ale wierzę ze jestes silna i poradzisz sobie z tym wszystkim wspólnie z Felkiem.

A jak to całe leczenie ma się do padaczki? Czy chemioterapia i leki nie spowodują nawrotu napadów?

Barbara - 2013-02-26, 20:46

Dr. Renia poprosiła aby ustalenie leczenia było pod nadzorem Dr. Wrzoska- neurologa więc na pewno tak ustalimy aby nic się nie rozjechało :)
Rufiakowa Amcia - 2013-02-26, 21:23

Cały dzień myślę, co chcę napisać, ale wciąż nic nie przychodzi do głowy. Niedowierzanie, że jeden pies może tyle cierpieć, odbiera mi mowę. Mam nadzieję, że uda się wygrać dla Felka jak najwięcej czasu. I że będzie to, mimo wszystko czas szczęśliwy dla Was dwojga.
Michał i Nemo - 2013-02-26, 22:01

My za to jesteśmy pewni, że wszystko będzie się toczyło jak najlepiej :) 3mamy kciuki za Feliksa i Ciebie Grażynko, wymiziaj go proszę od nas :)
Aga, Ramzes i Nelly - 2013-02-26, 23:44

Na podstawie przypadkow z jakimi sie spotykam u siebie w przychodni powiem ze chemia daje bardzo dobre efekty zwlaszcza w leczeniu chloniakow takze trzeba byc dobrej mysli
Dr Kanzawa rowniez podaje psom chemie i jest to najczesciej wg terapii COP Vincristin podawany dozylnie-wazne zeby trafil idealnie do zyly bo inaczej powoduje martwice tkanek oraz w formie tabletek Endoxan i Encorton
Wazne tez jest kontrolowanie poziomu leukocytow i hematokrytu poniewaz w przypadku anemii chemie trzeba wstrzymac
Szkoda ze w piatek pracuje od 10-16 bo chetnie tez bym pomogla Grażynce :-/

Barbara - 2013-02-26, 23:46

Właśnie dzwoniłam do Ciebie dzisiaj w tej sprawie :) Ale się nie dodzwoniłam.
Angela i Lunka - 2013-03-01, 10:57

I jak tam z Feliksem czy cos wiadomo?
Barbara - 2013-03-01, 12:24

Wiadomo, że dojechały dziewczyny do Wrocławia i są na klinice.
Asia i Bella - 2013-03-01, 16:13

Czy są już wieści z wizyty we Wrocławiu?
Grażka i Feliks - 2013-03-01, 17:04

Jesteśmy :) Niestety nic się dzisiaj nie dowiedziałyśmy :/ Dr Hildebrand nie poinformował nas że Feliks nie może brać encortonu przed badaniami.

Z nowych faktów wiem tyle że potrzebne są badania żeby w ogóle stwierdzić czy Felek może dostawać chemię..
Na wtorek mamy umówioną następną wizytę

Asia i Bella - 2013-03-01, 17:27

O jeju, to się umęczyliście tylko podróżą na darmo. :-/
To znaczy,że Encorton na razie odstawiacie zupełnie czy tylko we wtorek nie ma dostać?
A jakie badania doktor planuje?
Sorry za taką ciekawość graniczącą z wścibskością, ale wciąż myślę o tej skomplikowanej sytuacji zdrowotnej a raczej chorobowej Felka :-(
Miziaki dla rudzielca. :)

Grażka i Feliks - 2013-03-01, 17:33

Encorton mam odstawić już od dziś. A co do badań to na pewno usg klatki ,rtg i morfologia. Pan doktor mówił też że trzeba będzie powtórzyć biopsję ponieważ na tym wyniku co mamy nie jest stwierdzony rodzaj chłoniaka a jest to bardzo potrzebne do dopasowania chemii.

Asiu nie ma za co przepraszać :) Dobrze że pytasz bo mi niektóre informacje uciekają i nie zawsze wszystko napiszę.

Korbulowa Familia - 2013-03-01, 18:26

Grażka i Feliks napisał/a:
Encorton mam odstawić już od dziś. A co do badań to na pewno usg klatki ,rtg i morfologia. Pan doktor mówił też że trzeba będzie powtórzyć biopsję ponieważ na tym wyniku co mamy nie jest stwierdzony rodzaj chłoniaka a jest to bardzo potrzebne do dopasowania chemii.

Asiu nie ma za co przepraszać :) Dobrze że pytasz bo mi niektóre informacje uciekają i nie zawsze wszystko napiszę.

Pozwolę sobie delikatnie poprawić wpis Grażynki. Z racji tego, że byłam z Grażynką i Felisiem przysłuchiwałam się informacjom przekazywanym przez dr Hildebranda. RTG klatki piersiowej, żeby zobaczyć czy nie zostały zajęte płuca nowotworem (dokładnie, czy nie ma przerzutów na płuca), USG jamy brzusznej oraz pozostałe wymienione przez Grażynkę badania (badania krwi oraz biopsja).

goldenek2 - 2013-03-01, 19:37

Mnie nasuwa się nieodparcie sprawa niedoinformowania właściciela psa. Przecież Grażynka powinna wiedzieć po co jedzie i jak przygotować psa do badania. Przecież Grażynka jest laikiem jeśli chodzi o weterynarię. Ma doświadczenie w postępowaniu z chorym Felusiem i tylko tyle.
Rozumiem bezsilność i stres Grażynki, bo nie dość, że ma ciężko chorego psa to jeszcze ma dodatkowy stres związany z tym, że czegoś nie zrobiła .... o czym nie miała pojęcia :-(

Asia i Bella - 2013-03-01, 19:57

Też to sobie pomyślałam :-/
Gośka i Cody - 2013-03-01, 20:08

...
Korbulowa Familia - 2013-03-01, 20:22

Chodzi o to, że Feluś bardzo silnie zareagował na Encorton, czyli wszystkie węzły się cofnęły i dr nie miał czego oglądać. Nie wiemy również na ile ewentualne inne zmiany nie zostały zastopowane, czy zagłuszone Encortonem. Chemia "jakakolwiek" mogła zostać podana dzisiaj (albo by zadziałała, albo nie...), ale po to właśnie Grażka jechała do dr Hildebranda, aby chemię ustawić pod zbadany i zdiagnozowany typ chłoniaka... Niestety dzisiaj nie poszło tak jak chciałyśmy :( Koszt paliwa został poniesiony, a czeka Grażynkę napewno jeszcze jedna wizyta. Badania oraz paliwo wyniesie naprawdę sporo pieniążków, więc w imieniu swoim mogę się zwrócić o pomoc finansową dla Fundacji.
Gośka i Cody - 2013-03-01, 20:52

...
Korbulowa Familia - 2013-03-01, 21:29

Gosiu w takim razie proszę przeczytaj uważnie co napisałam powyżej.
Barbara - 2013-03-03, 20:20

goldenek2 napisał/a:
Mnie nasuwa się nieodparcie sprawa niedoinformowania właściciela psa. Przecież Grażynka powinna wiedzieć po co jedzie i jak przygotować psa do badania. Przecież Grażynka jest laikiem jeśli chodzi o weterynarię. Ma doświadczenie w postępowaniu z chorym Felusiem i tylko tyle.
Rozumiem bezsilność i stres Grażynki, bo nie dość, że ma ciężko chorego psa to jeszcze ma dodatkowy stres związany z tym, że czegoś nie zrobiła .... o czym nie miała pojęcia :-(

Zgadzam się w pełni i dokładnie tak samo uważam więc zadzwoniłam sama i umówiłam wizytę pytając o wszystko przez telefon. Podałam również wynik z biopsji, leczenie Felka na padaczkę oraz ilość wprowadzonego Encortonu oraz od kiedy został wprowadzony. Podałam nazwisko naszej wet, która prowadzi Felka. Zapytałam o wskazania i jak mamy się z Felkiem zgłosić - jedyną informacją jaką uzyskałam była informacja aby umówić wizytę i aby pies był na czczo.
Aby zapewnić odpowiednią opiekę Grażynce podałam również wszelkie możliwe badania, które mogliby wykonać: czyli, że najprawdopodobniej ma być RTG klatki, USG jamy brzusznej , badania krwi i konsultacja z Dr. Wrzoskiem. Do tego bardzo prawdopodobne było, że pierwsza chemia mogłaby zostać podana od razu.
Oprócz tego wszystkie te informacje podałam Oli, która jechała z Grażynką.
Kolejną rzeczą, którą zrobiłam przed wizytą, było zapewnienie opieki weterynaryjnej bezpośrednio we Wrocławiu - poprosiłam o opiekę Kasię, która adoptowała u nas Miurkę i obecnie studiuję weterynarię na tamtejszej uczelni. Towarzyszyła ona dziewczynom podczas wizyty i po niej pytała raz jeszcze o wszystko. Była ze mną w kontakcie telefonicznym. Oprócz tego prosiłam o ewentualną pomoc Agę od Ramzesa, która jest weterynarzem i mieszka i pracuje we Wrocławiu - w tym czasie była w pracy ale służyła pomocą telefoniczną.
Swoją pomoc w przypadku jakiś innych sytuacji zaoferowali Aga i Marcin od Sary i Tiny.
Może mogłam zrobić więcej. Ale wydawało mi się to wystarczające.

Asia i Bella - 2013-03-03, 20:41

A ja poza tym wszystkim to się dziwię, bo w większości protokołów chemioterapii przy chłoniaku u psów bez względu na jego rodzaj, równocześnie podaje się na początku Encorton. Nie podejrzewam,żeby zaproponowany został protokół inny niż Winkrystyna, Endoxan i właśnie Encorton, bo pozostałe są o wiele bardziej agresywne i weci zostawiają je na kolejny rzut choroby, o cenie nawet nie wspomnę. Tłumaczę sobie,że może doktor nie mógł przeprowadzić biopsji bo węzły zmalały, ale mimo wszystko... taki kawał drogi, pieniądze i czas, który jest sprawą niebagatelną przy chłoniaku. Teraz, rozumiem pojedzie Grażynka ponownie we wtorek, zostanie pobrana biopsja i będzie trzeba czekać na wynik... za długo to wszystko. :-( Dziwi mnie to zachowanie Pana doktora.
I tak sobie myślę Grażynko jak będziecie to wspomnij o tej narośli na łapce, bo to jednak może mieć związek.

M!S!A - 2013-03-03, 20:50

Basiu już raczej więcej zrobić nie mogłaś, bo tu wina leży po stronie lekarza który przyjmował bo mógł powiedzieć że pies nie powinien przed wizyta przyjmować leku. Czyli potraktował temat po macoszemu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group