„Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie” - Anonim
Wiek: 61 Dołączyła: 18 Wrz 2010 Posty: 24955 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-09, 12:03
Wieści od właścicieli Amberka:
Amber ma nadal niespożyte zasoby energii, wszędzie go pełno. Jest jeszcze bardziej przytulaśny i spragniony kontaktu z ludźmi, jednak gorzej reaguje na inne psy (samce), powarkuje, wyrywa się i mocno szczeka (nie atakuje). Musimy nad tym wciąż pracować. Wciąż poluje na wszystkie pozostawione rzeczy w domu, które może zjeść. Wystarczy, że zapomni się cokolwiek schować i czasem wystarczy mu do tego jakaś poczta lub dokumenty Czeka go wizyta u okulisty, bo nie podoba nam się zmiana na oczach (coś w rodzaju zaćmy), ale więcej powiemy po konsultacji. Z Birką dogaduje się wyśmienicie, ciągle są skore do zabawy.
_________________ Pozdrawiam,
Warna z Sarą i Lesią
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017, Dala 2007-2022, Pypeć 2010-2024
"Pamiętam, jak jakieś 9 lat temu dostaliśmy telefon o interwencji w pseudohodowli pod Lesznem. Przyjechaliśmy w ciemno po „jakiegoś psa", podeszliśmy pod wybieg koło hoteliku, gdzie biegało kilkanaście psów. Amber jako jedyny podbiegł do mnie i zaczął szczekać i się tulić. Okazało się, że to ten, po którego jechaliśmy. Już w drodze do domu na pierwszym spacerze zapadła decyzja, że zostanie z nami, ale mieliśmy miesiąc na opisanie Jego zachowania. Ostatniego dnia „tymczasu" zadzwoniłem z decyzją i przeprosinami, że nie zrobiłem ankiety. Pani odparła, że po tym jak zobaczyła nasze spotkanie od razu wiedziała, że zostanie z nami i nawet nie czekała na opis, że „to było oczywiste". Amber dał nam najpiękniejsze wspomnienia,przejechał z nami tysiące kilometrów, zwiedził pół Europy, nigdy nie robiąc żadnych problemów. Zawsze w chwili czarnych chmur pojawiał się pod ręką i mruczeniem prosił o głaskanie, cieszył się na nasz widok po powrocie z toalety jakby nas tydzień nie widział...
Wiem, że to niewychowawcze ale uwielbiałem z nim zasypiać przytulonym, trzymając rękę na Jego serduszku i czując jak synchronizują nam się oddechy. Wtapiałem dłonie w Jego sierść codziennie, każda chwila z nim była magiczna. Odszedł nagle, czekając aż wrócę do domu, nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy. Przywitał się swoim tańcem jak zawsze, po czym odszedł szybko a po ustaniu akcji serce wyglądał jakby zasnął, spokojny.
Dał nam najcudowniejsze lata, mam nadzieję, że odwdzięczyliśmy mu się czymś podobnym.
Pustka w domu i w sercu jest niewyobrażalna, nie wiem, jak to teraz będzie bez Niego...
Dziękuję Wam za szansę dla Niego, za zaufanie, za Waszą troskę, kontrolę i chęć pomocy, która nigdy nie była potrzebna -to był okaz zdrowia i miłości…”
------
Ddziękujemy za wspaniały dom dla Ambera oraz za wszystkie lata pełne przygód, wzruszeń i pięknych wspomnień. Jesteśmy przekonani, że Amber był wiernym i kochającym psim przyjacielem, miał cudowne życie i do samego końca był otoczony miłością. Wierzymy, że w Pana sercu pozostanie na zawsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum