Lady została odebrana z pseudohodowli w kwietniu 2018 roku w bardzo złym stanie. Skrajnie zaniedbana, nieufna i wystraszona trafiła do domu tymczasowego, gdzie u boku pani Ani uczyła się życia w nowym nieznanym jej środowisku. Stopniowo nabierała zaufania i otwierała się na człowieka. Jednocześnie przeszła zabieg sterylizacji oraz inne badania. Kilka miesięcy później trafiła do domu pani Marty, która dała jej cudowne życie pełne przygód i miłości. W swoim życiu Przeszła operację guza nadnercza oraz wycięcia zmiany na powiece. Mimo trudności przeżyła u boku Pani Marty 9 lat, stając się nieodłącznym elementem codzienności i najlepsza przyjaciółką.
Pani Marta napisała: ‘Lesiunia pod koniec była już bardzo chora, odmówiła jedzenia i picia chociaż bardzo chciała być z nami , wychodzić chociaż do ogródka. Odeszła w domu przy mnie, trzymana za łapki, i wreszcie przestała cierpieć. 9 lat to długo żeby tak bardzo ją pokochać i za mało żeby się nią nacieszyć. Wróciła do mnie w innej postaci, nie można.przytulić, ale mam świadomość że jest ze mną, blisko. Była cudowną, najlepszą towarzyszką, zwłaszcza na moją codzienną samotność. Umówiliśmy się na coś i myślę że tego dotrzymam. Dziękujemy za to cudowne stworzenie.’
Pani Marto to my dziękujemy za wspaniałą opiekę nad Lady. Mimo trudnego startu, miała ona u Pani boku cudowne życie. To dzięki pani ciężkiej pracy, sunia otworzyła się na człowieka i poznała czym jest bezgraniczna miłość. W imieniu fundacji i pięknej Lady dziękujemy!
Żegnaj , Lady! Biegaj szczęśliwa u boku swojej przyjaciółki Dalci.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum