Moja Goja bardzo szybko się uczy…
Wczoraj, kiedy leżałam z grypą, Gojamira pojawiła się przy łóżku z miską żebraczą…
Bardzo się uśmiałam, szybko strzeliłam fotę, wrzuciłam jakieś smaczki do michy.
Jest karmiona z ręki, ale czasem zachodzi potrzeba podania czegoś w misce, stąd stoi czasem obok miski z wodą, silikonowa miska… Zazwyczaj pusta. Dziś czuję się lepiej, a i pracę nadrobić czas, więc siedzę przy komputerze. Gojacz trochę mnie pozaczepiał, ale widział, że pańcia pracuje, więc odpuścił. Minął jakiś czas i… pojawiła się ze struśkiem, pańcia poszarpała struśka, pogłaskała Gojcię i tyle… więc znowuż zniknęła myśleć… i przyleciała z miską!
Nie ma nudy z tą psiczka…
Pozdrowienia,
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Goja jest świetnym obserwatorem... Patrzy, co działa... Co się dzieje, jakie są reguły. Czy ich przestrzega, to inna sprawa, ale stara się wiedzieć...
Ostatnio Goja troszkę była "nieswoja", zwłaszcza w nocy - kręciła się, przełykała ślinę, zmieniała miejsce spania i zwijała się ciasno, co może być oznaką dyskomfortu lub bólu... Nie miała podwyższonej temperatury, jadła normalnie, na spacerach żywa, jak zwykle... Po kolejnej nieprzespanej nocy poszłyśmy do lekarza i okazało się, że ma zapalenie gardła. Dostała antybiotyk i leki przeciwbólowe. Zobaczymy, co będzie dalej.
Goja u weta
Pozdrowienia,
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Gojcia dobrze spała w nocy. W końcu!
ma przyjmować Clavaseptin (5 dni) i Tolfedine (3 dni)...
Dziś spacer troszkę krótszy i w kubraczku... nie wiem, czy ma to sens, bo Goja ma sierść własną...
Pozdrowienia,
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Gojcia ma się lepiej. Od 2 dni domaga się wypuszczania na balkon. Dziś było było b. ładnie i ciepło, więc wybrałyśmy się na dłuższy spacer... Po zaangażowaniu w węszenie widać było, jak bardzo jej tego brakowało...
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Minęło ponad pół roku od przyjazdu Gojci do nas. Dużo i mało...
Udało nam wypracować kilka rzeczy...
Nie ma fiksacji na piłce, nie ma rozszarpywania pluszaków, nie ma gonienia zwierzyny w lesie, nie ma skakania na drzwi, kiedy wychodzę, ani szczekania; nie ma agresji przy wymianie fantów i niekiedy nie ma nawet zjadania chlebów z trawników...
Są drobne kradzieże (niektóre urocze, nastawione od razu na wymianę), bywa skakanie na ludzi, bywają próby wyjścia z pańcią na siłę (wychodzę wtedy z nią, robimy rundę przy bloku i idę sama), bywają napady aktywności i knucia (mimo kilkukilometrowych spacerów po lesie), które rozładowuję ćwiczeniami komend.
Goja wymaga dużo uwagi i uważności, ale czy dużo więcej niż inne psy? Jest uroczą towarzyszką, bardzo emocjonalną, pragnącą kontaktu i akceptacji.
Żeby promować adopcje jako takie, zamieszczam jej zdjęcia z naszego życia na forach Życie z Golden Retriever!, Trójmiejskie Goldeny, Klub Goldena i oczywiście na fundacyjnych - Fundacja Warta Goldena i Chata Warciaka, jako Goja Goja.
Zapraszam, szukajcie nas tam!
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
W środę Gojcia była na RTG zębów, a potem oczyszczaniu ich z kamienia.
Kiedy trafiła do mnie miała ułamane 2 kły i bardzo starte siekacze dolne. Kość na powitanie nie polepszyła sytuacji... I ograniczyła taką możliwość oczyszczania zębów z kamienia.
Długo zastanawiałam się, co z tym zrobimy... Kupiłam szczotkę gumową i żel do czyszczenia dla psów. Rozpoczęłyśmy od masowania szczotką, żel okazał się dla psiczki smaczny...
Byłyśmy na kilku konsultacjach. Jeśli kanały w martwych kłach byłyby otwarte, trzeba by było je wypełnić. Na taki zabieg trzeba zostawić psa w szpitaliku... Dla takiej psiczki, jak Goja to tragedia... Bardzo zależało mi na tym, żeby zęby, jeśli nie stanowią zagrożenia infekcją bakteryjną, zostały. I tak też się stało. Za 1/2 roku kontrola pod RTG.
(480 pikseli)
Pozdrowienia!
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Minęło trochę czasu.
U nas wszystko dobrze. Gojsson jest cudowna. Trochę regres, jeśli chodzi o pozostawanie w domu... Zaczęła mnie/nas nawoływać... Zatem od nowa - po kilka minut zostawiam ją i wracam. Będzie dobrze!
Pozdrowienia!
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
No i za chwilę będzie rok...
Jest, jakby była zawsze... Mamy swoje rytuały, rozumiemy się, lubimy...
Nie ma problemu ani z zabraniem czegokolwiek z pyska, ani z wymianą... jakby już wiedziała, że zawsze jest nagroda, że zawsze się to opłaca...
Zostaje w domu, nie przepycha się, jak wychodzę... "Siad" i "zostań" i tam czeka...
Nie ma problemu na spacerach, trzyma się w pobliżu, zawołana zawsze przychodzi (no i znowu smaczek!)... Przestała zaczepiać ludzi, jest niezwykle przyjazna wobec psów, nawet jeśli inny pies ma problem- to ona odpuszcza...
Nie kradnie... Siada w miejscu, gdzie jest coś co chce i pokazuje (różnie oczami, łapą). Czasem dostaje, a czasem nie (wtedy smaczek), ale nie jest namolna. Umie odpuścić... To chyba najcenniejsze osiągnięcie...
Do usłyszenia!
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Jesteśmy, żyjemy, choć zauważyć Goję można raczej na FB (szybciej i prościej zamieścić fotę). Zdarzenie, które chcę opisać miało miejsce ostatnio w lesie. Przyleciała do mnie Goja niewołana i jakaś taka "w nerwach". Łapą pocierając pysk, rzuciła mi się pod nogi. Hmmm coś utkwiło? Kucam, sprawdzam górne podniebienie palcami- czysto, zaglądam do pyska i widzę już. W przestrzeni między zębami zaklinował się kawałek szyszki...
Wydłubałam go, Gojcia dostała nagrodę i poszłyśmy dalej...
Przeżywam to do dziś! Pierwszy raz spontanicznie przyleciała do mnie po pomoc! Nawet nie próbowała długo sama! To był jeden z prawdziwie wynagradzających momentów..
Pozdrawiamy!
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Oj, Kamila warto!
To są takie drobiazgi, ale radują.
Dziś do Gdańska zawitała burza. Taka prawdziwa z piorunami!
Goja poleciała najpierw do kuchni, potem do swojej norki, aż w końcu wskoczyła na kanapę, przytuliła się i zasnęła... Tylko otworzyła oczy, kiedy przypomniałam sobie o praniu i zerwałam się by je ściągnąć z balkonu...i zamknęła, kiedy wróciłam.
Moja reaktywna i gwałtowna psiczka...
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Zycie płynie nam dość wartko ostatnio... Więc czasu na pisanie nie ma za wiele.
Ale chcę opisać dzisiejsze spotkanie w lesie. To był spacer nagroda, po działce. Gojsson biegała, wąchała i była zadowolona. A mnie zaczepiła kobieta na rowerze, pytając o szlak. Goja od razu próbowała wejść na jej rower, za co przeprosiłam, wytłumaczyłam się i już miałyśmy ruszyć każda w swoją stronę, kiedy dojechał jej mąż. Zaczął cmokać na Goję, na co ona zareagowała błyskawiczną kradzieżą czapki z ręki gościa. Jestem zawsze przygotowana na wymianę, więc dobyłam smaczka i już doszłoby do wymiany, gdyby pan ów nie zaczął nerwowo szarpać za czapeczkę...
-Nie, niee, proszę tak nie robić- proszę go
-To MOJA czapka. Oddawaj- zaczął krzyczeć ten starszy pan.
- Nie, nie, proszę na nią nie krzyczeć, znowu proszę, bo widzę, że Goja dostała szczękościsku i cała się usztywniła.
- Proszę się odsunąć, mówię i dodaję do puli jeszcze jednego smaczka. Goja rzuca okiem i nic. Daję jeszcze 2... i puszcza... A mówią, że psy nie umieją liczyć...
No i nic, wygłaskałam ją ku dezaprobacie pana z czapką i wróciłyśmy w dobrej komitywie do domu.
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
By odezwać się ponownie zdopingowało mnie ostatnie zdarzenie. Szłyśmy wieczorem, kiedy Goja chwyciła coś przy wiacie autobusowej. Zaglądam do pyska, wyciągam folię po parówce. Sięgam po nagrodę, a Goi nie ma! Poszła dalej. Nie oczekiwała nagrody, uznała za naturalne, że Pańcia ma widać swoje powody… Nie, nie uważam, że tak będzie w każdej sytuacji i zawsze… ale cieszę się…
Goja jest w zasadzie normalnym, pogodnym psem. Umie się zachować wśród innych psów, ludzi... w lesie i sklepie…
Ok, zostając w domu, jeszcze nie umie się zupełnie zrelaksować… troszkę popiskuje… czasem nas zawoła… Marzę, żeby to wygasło, bo boli mnie, że niepotrzebnie się martwi.
Pozdrawiamy,
_________________ Bogna&Goja
Cypis (2012-2019) Kochamy Cię i pamiętamy, Przyjacielu...
Wiek: 61 Dołączyła: 18 Wrz 2010 Posty: 24955 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2023-09-09, 16:40
Dzień dobry, nasza Gojcia ma się dobrze, dziękujemy. Gojcia jest od dawna normalnym psiakiem.
Trochę bywa niesforna, ale nie ma z nią problemów, jakie miała wcześniej
nie interesują ją już nawet koty
to wspaniale!
bardzo mnie to cieszy
jest uprzejmym dla innym istot psem
ostatnio nawet mogę na spacerze z nią zając się fotografią macro. A to wymaga dużego skupienia
a ona ładnie czeka
no czasem się potarza, ale cóż...
Chyba wyczuła, że o niej piszę, bo właśnie przyszła i zyczy sobie spacer.
Więc ruszamy! Do usłyszenia!
_________________ Pozdrawiam,
Warna z Sarą i Lesią
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017, Dala 2007-2022, Pypeć 2010-2024
W dniu opisu pies ma około 12 lat. Pod opiekę fundacji trafiła w wieku 7 lat w 2018 roku- porzucona w lesie. Przejawy agresji pojawiały się często. Zmieniała domy tymczasowe. Trafiła do Ewy i jej psiaków, tam dobrze się sprawowała. Tam wykonany miała zabieg sterylizacji i usunięcia cysty z jajnika. W 2019 goją trafiła na bardzo świadomą i zaangażowana właścicielkę Bognę. Goją miała problem z zostawaniem samemu w domu ale i z tym Pani Bogna sobie poradziła. W 2020 Przeglad uzębienia - rtg oraz ściąganie kamienia. Później żadnych problemach nie było wspomniane. Do zeszłego roku wszystko w porządku. Na forum znajdziemy mnóstwo przepięknych zdjęć Gojci, wykonanych przez panią Bognę.
Jestem po długiej rozmowie z Bogną, przemiła i przekochana dziewczyna. Goja zaopiekowana na 100 procent. Z racji wieku troszkę już utyka na nóżkę. Zdrowotnie wszystko okej, w marcu robione badania i cały przegląd- włącznie z usg jamy brzusznej. Była robiona biopsja jakiś zmian ale wyniki są w porządku. Na suchej karmie weterynaryjnej Hill's dla seniorów. Przeciw kleszczom stale sprawdza się foresto. Dziś akurat goja miała pobierana krew by sprawdzić tarczyce ponownie. Więc morfologia i profil tarczycowy ponownie zostały wykonane. Bogna regularnie publikuje na chacie Warciaka na fb. Ponowny kontakt na przełomie marca/ kwietnia, ponieważ w marcu znowu będzie Gościa miała robiony "przegląd" u weterynarza
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum