Forum Fundacji Warta Goldena Strona GłównaForum Fundacji Warta Goldena Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
SONIA - 8
Autor Wiadomość
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 64
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9064
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-11-23, 09:04   

A foteczki będą?
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2011-11-23, 22:08   

Muszę zrobić Sonii najnowsze zdjęcia, próbowałam w poniedziałek na spacerze, ale Sonia ciągle mi zwiewała gdzieś w chaszcze i ciężko ją było uchwycić w obiektywie. Planuję na przyszły tydzień się z nią wybrać nad jeziorko na spacerek i wtedy porobić jej jakieś fajne zdjęcia. Zmieniła się troszkę, w końcu jest o rok starsza, sierść ma troszkę ciemniejszą, ale pod względem charakteru i zachowania to nadal szalona i pełna życia goldenica, chociaż mogę śmiało powiedzieć, że nawet ciut bardziej szalona :-P
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2011-11-28, 22:25   

Kilka zdjęć Soniatka, niestety młoda dama coś nie bardzo chciała pozować albo pokazywała ciągle język, albo kitę eksponowała :-P
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Wiki Megulowa 


Wiek: 24
Dołączyła: 28 Sie 2011
Posty: 561
Skąd: Chełmek
Wysłany: 2011-11-29, 17:08   

No bo takim jęzorem trzeba się chwalić :P ;P :p
_________________
Wiki&Megi
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2011-12-18, 16:56   

Wczoraj Sonia dostała w prezencie zestaw zabawkę - piszczałkę, oczywiście miało być pod choinkę, ale Soniatek to bystra sunia i wywęszyła gdzie pani schowała jej prezent :mrgreen: skończyło się na tym, że jedną z zabawek musiałam jej dać, bo nie chciała odejść od smakołyków (ciasteczka i suszone smakołyki). Piszę o tym, bo wynikła z tego śmieszna sytuacja, jeszcze nigdy nie słyszałam żeby Sonia aż tak przeżywała prezent, dostała już kilka zabawek, oczywiście najtragiczniej skończył jeżyk, rozczłonkowany na drobne kawałeczki :-P , ale to nie o to chodzi. Soniatek po prostu każdemu musiała opowiedzieć i pokazać nową zabawkę, cały czas wydawała z siebie dźwięki przypominające niemowlę, które gaworzy, dopiero dziś rano jej troszkę przeszło i już nie przeżywa tego tak. Widocznie trafiłam w jej gust zabawkowy, bo wszędzie gdzie się da zabiera nową zabawkę. Kochana psinka.
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2012-01-08, 20:34   

Witamy serdecznie w tak piękny dzień, może nie pogodowo, ale za to Orkiestrowo :-D Miałyśmy dziś z Sonią się stawić w Gliwicach, ale niestety z przyczyn niezależnym ode mnie (szkoła do późnych godzin popołudniowych), nie dojechałyśmy na Plac Krakowski :-( , ale zrobiłyśmy z Soniatkiem bardzo dobry uczynek. Wieczorem, o 18 stawiłyśmy się z moimi kolegami z Ochotniczej Straży Pożarnej na Placu Tysiąclecia w Chrzanowie, gdzie obstawialiśmy koncert i licytację różnych rzeczy na rzecz WOŚPu. Jako, że byłam w mundurze i miałam moją wierną Towarzyszkę Sonię przy sobie, ludzie bardzo chętnie wrzucali datki do puszki mojej koleżanki, Sonia postrzegana była jako pies ratownik i swoją uroczą osobowością przyciągała ludzi na kwestę. Potem nawet udało mi się podczas licytacji wspomnieć na scenie o Fundacji i tym, że Warta Goldena wspiera Wielką Orkiestrę, zachęcałyśmy z koleżanką do licytowania przedmiotów i przy okazji do adopcji Goldasków :-D
Pozdrawiamy serdecznie i gorąco.
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Warna 
ADMINISTRATORWarna


Wiek: 60
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 24652
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-08, 21:03   

No to fantastycznie i bardzo dziękujemy! :-D
_________________
Pozdrawiam,
Warna z Sarą i Lesią
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017, Dala 2007-2022, Pypeć 2010-2024
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2012-03-14, 19:58   

Witamy :-) kilka informacji odnośnie Soniatka, Sonia czuje się świetnie, energia ją ostatnio rozpiera, to chyba przez ten powiew wiosny jaki nastał, pierwsze co robi jak wyleci na podwórko to biegnie pod orzecha, na którym są zawieszone budki dla szpaków, żeby przywitać się z małymi kolegami, wita ich kilkoma szczeknięciami, a następnie zmyka do rabatki i sprawdza nosem kiełkujące z ziemi tulipany. Zaraz będzie jej ulubiony serial, Komisarz Rex, już czatuje przed telewizorem. Jak tylko się pojawia słynny owczarek w tv to siada bezpośrednio przed ekranem i ogląda.
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Wiki Megulowa 


Wiek: 24
Dołączyła: 28 Sie 2011
Posty: 561
Skąd: Chełmek
Wysłany: 2012-08-20, 19:37   

Co tam u Soni? Możemy prosić jakieś nowe foteczki? :) )
_________________
Wiki&Megi
 
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2013-11-13, 21:27   

Witam, już wieki jak Tu nie zaglądałam, przepraszam Was bardzo, ale ostatnimi czasy komputer to dla mnie zło konieczne i w domu po całym dniu w pracy przed nim spędzonym, używam go tylko w przymusowych sytuacjach. Co u Soniatka? Ancymon.... diabeł wcielony.... przepraszam za wyrażenia, ale inaczej się jej nie da nazwać ostatnimi czasy :mrgreen: właśnie się wyleguje na łóżku i chrapie w najlepsze. Miała ostatnio alergię, która ją męczy rok w rok o tej porze roku. Zażywała leki przeciwhistaminowe oraz antybiotyk na wybroczyny skórne. Wszystkie objawy już ustąpiły, jednakże zrobiliśmy z wetem badania i okazało się, że Sonie uczulają zarodniki grzybów, ale ciężko tego uniknąć zważywszy, że naszym stałym punktem spacerowym jest las i jego okolice. Na szczęście objawy z roku na rok są coraz słabsze, a przy odpowiedniej dawce leku szybko ustępują. Poza tym Sonia to okaz zdrowia, apetyt dopisuje, zwłaszcza na smakołyki, waga 29-30kg, zęby, sierść godne pozazdroszczenia, tak więc mój kochany łobuziak ma się dobrze :-D A dlaczego ją nazwałam Ancymonem? Bo ostatnio się strasznie rozbrykała, zwłaszcza jak wracam do domu to potrafi przewrócić go w momencie do góry nogami, chodniki fruwają, kołderka do spania ostatnio na żyrandolu wylądowała, a kilka dni temu moje buty zostały brutalnie wyniesione na podwórko i zakopane pod jej ulubionym krzewem, żebym tylko do pracy nie wyszła. Ponadto brałam udział w zorganizowaniu szczęśliwej adopcji dwóch Goldasków, 1,5 rocznej suni i jej synka, kochane psiaki, lecz strasznie zaniedbane. Ich właściciel sprzedawał psiaki, co prawda z rodowodem, wszystko na legalu jak mi pokazywał, jednakże okazało się, że te dwa nie znalazły domu i zostawił je swojej mamie na gospodarstwie, a sam na nim bywał rzadko, bo mieszkał gdzie indziej. Okazało się, że kobieta ma jakieś problemy ze zdrowiem i nie ma zbyt wiele czasu dla tej kochanej dwójki. Psiaki często jej uciekały, błąkały się po ulicach, już nie raz je z Sonią ściągałyśmy z ruchliwej ulicy. Sońka wtedy się z nimi bawiła jak z ukochanym rodzeństwem, pełno swawoli, figlów, istna radość. W niedzielę miałam spotkanie z tym panem od nich i powiedziałam mu, że chętnie je przygarnę jeśli nie ma z nimi co zrobić. Porozmawialiśmy sobie od serca, na początku byłam do niego uprzedzona, że tak postępuje z Goldziakami, ale jak zobaczyłam jego parkę, to jakie ma podejście do psiaków, stwierdziłam, że jednak nie jest takim złym człowiekiem. Musiał się przeprowadzić ze względu na pracę, zabrał ze sobą Lunę i Tigo (mamę i tatę od suni, która do mnie trafiła, dziadków szczeniaczka), ale nie mógł sobie pozwolić na zabranie Lili i Samiego. Skończył już z rozrodem i sprzedażą psiaków. Lili i Samiego zostawił mamie, bo myślał, że na wsi, nieopodal lasu będą mieć dobre warunki, jednak choroba nie wybiera i starsza pani nie była w stanie zapanować nad pełnym życia młodym pokoleniem, które chciało brykać po polach i często jej uciekało. Tak, więc zabrałam Lilkę i Sama do domu. Myślałam, że wszystko będzie dobrze, zwłaszcza po wcześniejszych relacjach Soni z nimi. Okazało się jednak coś całkiem odwrotnego. Byłam bardzo zadowolona, że Sońka będzie mieć towarzystwo, a my powiększymy psią rodzinę, ale niestety Sonia pokazała pazury. Tak jak na spacerach, gdy się z nimi spotykała to bawiła się jak szalona, tak w domu jak tylko Sami lub Lili próbowali się zbliżyć do jej miski to reagowała z niesamowitą agresją, podobnie gdy maluszek chciał się położyć w jej legowisku, a jak tylko dotknęli którejś z jej zabawek to wybuchała wojna, aż do tego stopnia, że Sonia mało co nie pogryzła Samiego. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;-)
Już wcześniej rozmawiałam z koleżanką z Ustronia na temat Lilki i Sama, ona i jej synek byli zachwyceni Sonią i postanowiła, że też przygarnie kiedyś Goldaska. Już jakiś czas temu jej wspominałam o Lilce, że w mojej miejscowości biega sobie samopas ze szczeniaczkiem sunia i że mam w planach porozmawiać na ich temat z właścicielem. Zrobiłam wywiad środowiskowy i namierzyłam go. Po rozmowie z tym panem uzgodniliśmy, że jeśli znajdę dobry dom dla psiaków to on mi je odda. Tak, więc Lilka miała trafić do Ustronia, a Sami do mnie. Dziś przyjechała do mnie Teśka i zabrała Lilkę i Samiego, jej synek był zachwycony psiakami, a Lilka od razu jak go zobaczyła to pobiegła do niego i zaczęła go lizać po buźce. Nie martwię się o Goldaski, bo znam Teresę i jej rodzinę lata i wiem, że oni kochają zwierzęta. Terenia miaszka wraz z siostrą i jej rodziną, tak więc oprócz starszyzny rodowej, w domu zamieszkuje 3 wspaniałych dzieciaków. Mieli wcześniej kundelka, ale umarł w tym roku na wiosnę ze starości, dożył 21lat!!! Tesia po powrocie do domu zadzwoniła do mnie i opowiedziała jak psiaki zniosły podróż, że się zaaklimatyzowały. Śpią z dzieciakiami na łóżku :-P Wszystko wskazuje na to, że czekają ich wspólnie długie piękne lata prawdziwej miłości i przyjaźni. A ja? No cóż, chyba jedynym zwierzęciem na jakie sobie mogę pozwolić by nie wprowadzać u Soni agresora są rybki, hehe.
Sonia po prostu jest tak o mnie zazdrosna, że nie toleruje konkurencji. Fakt, faktem, że dziwna sytuacja, iż na spacerach mogę się bawić z każdym psiakiem, ale w domu mam być tylko dla Soni. Szkoda mi troszkę, że nie zostały u mnie Goldaski, ale z drugiej strony cieszę się, że trafiły do tak wspaniałej rodziny. Wiem, że będzie im tam bardzo dobrze, no a przy okazji sprawiłam najlepszej przyjaciółce i jej rodzinie wyjątkowy prezent, a raczej podarowałam im wspaniałych przyjaciół na wiele lat. Dla mnie też będzie to z korzyścią, bo będę mieć pretekst by ich częściej odwiedzać z Soniakim. Paskuda wstrętna, w domu nie toleruje psiaków, ale poza nim to pierwsza się garnie do zabawy. Ale i tak ją kocham z całego serce. :-)
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Iza Tutisowa 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 40
Dołączyła: 13 Cze 2013
Posty: 6963
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-11-13, 21:53   

A czy zdjęcia dostalibyśmy może?? :D
_________________
Życie trzeba kochać, a nie zostawiać, bo ono nas nigdy nie zostawi...

Pozdrawiamy Iza, Piotrek i szalony Tutis :)
 
 
Agnieszka i Sonia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 93
Skąd: Chrzanów-Balin
Wysłany: 2013-11-13, 22:21   

Ja próbowałam robić Lilce i Samiemu zdjęcia, ale niestety dla nich aparat to chyba straszny potwór i się bardzo bały, kuliły się i uciekały, więc z mojej strony zdjęć nie ma, ale jak tylko Goldaski się w 100% zadomowią u Tesi to napisała mi, że zacznie je osfajać z aparatem i zrobi im jakieś fajne fotki z dzieciakami. Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że mogłam dać tyle radości zarówno Lilce i Samiemu jak również rodzince Tesi, a szczególnie dzieciakom. Tesi mówiła, że najzabawniejsza sytuacja była jak wysiadły psiaki z auta (na szczęście obyło się bez nudności). Muszę tu zaznaczyć, że u Tereni są 4 koty, dwa rasowce, norweskie leśne oraz dwa dachowce. Jak tylko Lilka i Sami stanęły przed drzwiami do domu, to kociaki wyszły im na przeciw, usiadły na progu i każdy po kolei zaczął miałczeć, ponoć wyglądało to jak śpiew powitalny. Terenia nie wiedziała jak koty zareagują na psiaki, a te z kolei na koty, ale na szczęście kociaki poszły w swoją stronę, a psiaki w swoją. Terenia mieszka w zacisznej okolicy z olbrzymim podwórkiem, prawie 1ha powierzchni do biegania, więc warunki ma idealne dla Goldasków. Jadę do nich za 2 tygodnie to zabaczę co i jak. Jutro Tesia ma iść z nimi do weta na kontrolę, czy wszystko ok.
_________________
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Sonia
 
 
 
Hania, Bodzio i Mery 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 67
Dołączyła: 18 Kwi 2015
Posty: 149
Skąd: GLIWICE
Wysłany: 2017-10-16, 22:51   

Witaj Agnieszko :) A co u Was i u SONIECZKI ??? Dawno juz nie byo Was widac i slychac na naszym Forum ... :( Czu wszystko jest w porzadku, czy agresorka troche sie wyciszyla ??? Daj nam znac jak wam leci i pokaz nam jakies nowe zdjecia SONI :)
Zapraszamy tez Was razem z SONIA do naszej wielkiej warcianej rodziny, czyli do Chaty Warciaka na FB /https://www.facebook.com/groups/444551455739393/ /, gdzie wszyscy opisujemy radosci i smutk zwiazane z naszymi pupilami oaz chwalimy sie ich pieknymi zdjeciami :lol:
Serdecznie pozdrawiamy i zapraszamy do wspolpracy z nami :)
Ja, jako nowa wolontariuszka Fundacji WG, zostalam opiekunka poadopcyjna SONI wiec rowniez z przyjemnoscia zobacze wiesci od Was ;) Pozdraiam z DESLEM i OLWKA :lol:
_________________
Hania, BODZIO i MERY
(*) BELLISSIMA ( 31.08.2014 )
(*) DIESEL ( 05.12.2017 )
(*) OLIWKA ( 15.12.2020 )
"To tylko pies, tak mówisz, tylko pies ...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek"

Barbara Borzymowska
 
 
KasiaiYoda 

Wiek: 32
Dołączyła: 12 Mar 2018
Posty: 9
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-04-04, 21:05   

Oto co słychać u naszej Soni:

30074583_1641311419285802_369362702_o.jpg
Plik ściągnięto 15 raz(y) 237.35 KB

29995366_1641303702619907_2028391688_o.jpg
Plik ściągnięto 17 raz(y) 122.14 KB

_________________
KasiaiYoda
 
 
rodzina Zeldy 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 58
Dołączyła: 25 Sie 2018
Posty: 220
Skąd: Kruszyn Krajeński
Wysłany: 2019-01-29, 21:06   

informacja od Agnieszki z 29.01.2019r.:
"Witam Pania, coz ja moge powiedziec o Sonii? Spi na swoim ulubionym miejscu zmeczona po popoludniowych harcach z Pancia
Ze zdrowiem wszystko dobrze, apetyt ma jak na zlotko przystalo, zaraz pora wieczornego spacerku, wiec pewnie zacznie sie krzatac kolo nas i robić swój standardowy żebring 😁
Dziekuje bardzo, pozdrawiamy serdecznie z Soniusia"

_________________
Wiesia, Piotr i Zelda :)
 
 
Warna 
ADMINISTRATORWarna


Wiek: 60
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 24652
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2024-03-15, 14:15   

Sonia odeszła za TM 2021-07-20.
_________________
Pozdrawiam,
Warna z Sarą i Lesią
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017, Dala 2007-2022, Pypeć 2010-2024
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant